Trawka powoli zaczyna kiełkować. Teraz czas przemyśleć nasadzenia przynajmniej na części rabat
Mam problem z połączeniem tych dwóch stron. Chodzi dokładnie o to miejsce za cyprysem.
A może by tak przed tą zmarnowaną tujką posadzić tuję wschodnią Aurea nana? Może przynajmniej chociaż troszkę zasłoniłaby ten zniszczony przez jałowca dół.
Dziś nadarzyła się okazja spotkania z Weroniką i Jej M z bajkowego
Nawet upał nie przeszkodził w oglądaniu nasadzeń i kilkugodzinnej pogawędce
Wymieniłyśmy się roślinami. Dostałam dwie piękne piwonie: białą i różową 'Sarah Bernhardt'
Kartka z kalendarza
w tym dniu zwiedzaliśmy Przemyśl
Kilka fotek pięknych przemyskich zabytkówKatedra Archidiecezjalna pięknie zdobiona ambona i organy w katedrze trafiłam akurat na dekorowanie katedry kwiatami, ślicznie to zakonnice robią
Bazylika Grekokatolicka ikonostas w tejże bazylice
Tu malutka zgrabniutka lilia wodna zapomniałam nazwy spotkanie zakończyliśmy w przydomowym ogrodzie Eli i Mariusza pijąc kawkę i zajadając ciasto, zostaliśmy wszyscy obdarowani przez nich roślinkami za które bardzo dziękujemy jak i za mile przyjęcie i czas nam poświęconypamiatkowa fotka
Mariusz trzymam mocno kciuki za Ciebie serdecznie pozdrawiam
Nie mam nawadniania. Ciągle są ważniejsze rzeczy. Zajadę się z tym wężem w końcu, ale inaczej byłby sam wiór w ogrodzie. Pocieszające jest to, że ogród wymaga tak naprawdę nawadniania przez kilka tygodni. Poza upałami radzi sobie dobrze, choć to nie to samo co z nawadnianiem. Może w przyszłym roku zamontujemy albo jeszcze za rok.
Zapomniałam się pochwalić nowym nabytkiem prosto z krzaków, czyli z buszu. Kot znaleźny. Rysiu jakby co. Odpchlony, odrobaczony, z napełnionym brzuchem i zaczyna dokazywać.
dzisiejsze zbiory
wczorajsze zbiory. Suszę małe pomidorki do słokika w oliwie lub oleju z ziołami. Zimą będzie odrobina słońca w domu. Sklepowe wypadają bardzo słabo przy domowych.
No i przyszedł czas na arboretum w Bolestraszycach i drugiego wspaniałego przewodnika MariuszaZacznę od pierwszego drzewa jakie posadził nasz kolega Mariusz w arboretum 20 lat temu widać fuksję ogrodową magellanica chyba w odmianie Ricartonii, która zimuje w ziemi tu w nasadzeniach widoczne piwonie drzewiaste miałam przyjemność zostać obdarowana 2 sadzonkami z których jedna już kwitła na wiosnę a to kielichowiec wonny i jego owoc zwany nibytorebką powstały z dna kwiatowego w środku znajduje się właściwy owoc zwany niełupkiem
Kwitną miliny, glicynie i hortensje
belamcanda
Po dwóch godzinach burza ustała a woda zaczęła wsiąkać w glebę, całe szczęście do rana zostały po niej już tylko kałuze ale ogród....
Tragedia, cały zalany mułem, rośliny brudne i położone korzenie przemieszczone, porozrzucane resztki roslin z kompostu, pełno kory w oczku, na trawie, słowem wszędzie tylko nie na rabatach.
O dziwo wystarczyło 2 godziny sprzeątania i o cudzie- naprawiliśmy straty
Ale boją się by się to nie potórzyło...
Cd. Kilka drzew w parkuOlbrzymi miłorząb w późniejszym okresie zamek należał do rodziny Sapiehów i w zwyczaju było sadzenie drzew dla każdego nowonarodzonego potomka rodu tu dąb upamiętniający Adama Sapiehę, gdy się rodziła dziewczynka sadzono lipy olbrzymi japoński cyprysik groszkowy Marek jest przewspaniałym "przewodnikiem" po tych zabytkach ma historie w jednym palcu i pięknie opowiada