Janinko, Trawki choć strasznie zapuszczone to prezentują się o dziwo dobrze, Część już przesadziłem a te ze zdjęcia wszystkie muszę przesadzić w nowe dołki, jest w nich tyle perzu że aż strach. Ta górka jest z tłustej ziemi i nawet bez nawodnienia długo się będzie opierać suszy, nawodnienie się zrobi na jesieni. Z wyjazdu do Indian wróciłem zadowolony, przy okazji mam pamiątkowe fotki i zobaczyłem trochę wsi kanadyjskiej.
Haniu, kiedyś to na pewno było, teraz dużych zakładów państwowych już prawie nie ma a w prywatnych chyba tak nie ma. Tutaj już po żniwach, teraz kukurydza króluje. Na wsi podobało mi się, porządek, cisza i spokój i przepiękne widoki. Haniu sprawdzałem aktinidię, tamta nazywa się pstrolistna i faktycznie wytrzymuje u nas bez trudu. Dziś jeszcze fotki z Kaledoni, później wracam, do Edwarda.