dziękuję Haniu
mam nadzieję, że u wszystkich mocno popadało
Dziś rano musiałam ciachnąć tego chipka i zostały mi tylko 2 pędy
ciekawe czy jakoś przeżyje
a taki był śliczny chlip chlip
U Ciebie malutkie oczko i chyba nawet nie ma gdzie filtra wstawić... ale jaka pompkę i obieg wody można zrobić.. to tez wodzie pomaga.. i eliminuje rozmnażalnie komarów.. bo one płynącej wody nie lubią .. Widziałam twoje oko.. ale jako nie pamiętam dokładnie jakie one jest.. Skleroza
W tym zbiorniku mam tylko fontannę i wypływ wody na kamień.. i nie mam rosłin, raz na jakiś czas po prostu myję i tyle.. kamień po któym leci woda jest do częstego mycia, bo osadzają się na nim glony.. Kiedyś z 3 kamieni woda płyneła, ale z powodu mycia tym razem leci tylko z 1
Hortka ukorzeniona z patyków które dostaąłm po cięciu od Motylka
Jak dostałam te patyki to nie pomyślalam żeby je skrócić i teraz mam takie wysokie gołe badyle od dołu, nie wiem co z tym teraz zrobić?
p.s widac w donicy też obciętą kłosownicę,cięta w sobote, dziś juz troszke podrosła, więc docelowo zakryje te patyki ale jendka chyab cos musiaąłbymz tym zrobić.
Ma ktoś pomysła?
Alinko zgadzam się z Tobą, bo mi jakoś na Chopina nie pasowałą czyli jakaś inna postaram się wrzucić zdjęcia skarpy, może coś mi doradzicie jak ten busz ogarnąć, bo ja to mam tutaj busz a nie Seba
Dzięki dziewczyny, dzisiaj dalej będę zwiedzać wieczorem moje znajome ogrody. Bez Ogrodowiska było jakoś nie tak, przyzwyczajenie robi swoje. Wszystkim którzy o mnie nie zapomnieli kwiatek. Margarytka o dużych kwiatach i nie pokłada się. Mam ją pierwszy rok i bardzo mi się podoba.
moja nie zakwitnie, zniknęła gdzieś w gąszczu wyłożonych pysznogłówek, ale zyje, za to ma cieniowanie zapewnione (czyli tak jak lubi juka )
muszę pomyśleć, gdzie ją przesadzić, żeby do czegokolwik pasowała i mogła żyć
Ewuniu nie wiem niestety, ale może też jakaś odmiana bodziszka? Zapytaj Ani z Kwiatowego ogródka Monteverde. Ja jak nie wiem co to za kwiatek to zawsze Jej pytam. Przykro, że nie pomogłam. Ale śliczny jest . Buziolki .
no, młode bardzo słodkie, jak kazde
do tego niebieskie
czy to kociak rosyjskiego niebieskiego? w opisach rasy ma bardzo dobre opinie, ze łagodne i rozumne, przymilne, ale nasza kotka nie jest chyba do końca rasowa (zresztą nie ma papierów0, bo zupełnie do tych opisów nie przystaje: i drapie, i gryzie, czego nie znoszę u zwierząt domowych (zakładam jednak, ze to z powodu trudnego dzieciństwa, które miała ["ja nie plułam, ja tylko kopałam" - to dziewczynka ok. 3-4 letnia na uwagę mamy, że pluła kiedyś na tego kota razem z braćmi] i wtedy łagodniej na nią patrzę). Kot dostałą nam się w spadku po szefowej, która wyjezdzała do Dubaju i nie chciała jej męczyć
edit: za to wyłapuje wszystko w okolicy: myszy, nornice, krety, ptaki, robaki, ropuchy, zaby
tych ostatnich mi szkoda, ale cóż