Haniu mam nadzieję że twoja róża na nodze już zwiędła doszczętnie. Kłosowce zaczynają kwitnąć, ale pewnie masz na myśli kocimiętkę przy tarasie. Kłosowce mam po drugiej stronie, przed parasolem na tarasie sąsiadów. Słabo ją widać. Z przodu kolejna kępa kocimiętki.
Tyły wymagają dopracowania i pozbycia się chwastów, które niekiedy wyglądają całkiem nieźle
oj nie smuć się bo ja tą depresję mam na zawołanie szczególnie po zdjęciach pięknego ogrodu bobo wygląda na fajną hortkę ale ja planik z nią chyba wprowadzę dopiero jesienią jak M upora się ze swoimi pracami
Dla Halinki największy kwiat mojego ogrodu, z życzeniami zdrowia, pomyślności, radości i żeby spełniały się marzenia, realizowały wszelkie plany, w tym ogródkowe
Dziewczyny dziękuję za odwiedziny
Ewuniu pamiętam, że Ci się podobał
widzę że troszkę się rozrasta więc na wiosnę prześlę kawałek
dziś zakwitła mi pasiflora dopiero 1 kwiat na gałązce ma 7, mam nadzieję, że się ciut rozrośnie
kupiłam ją jak zwykle w biedronce
klika ujęć
I żółtki, które świecą w ogrodzie... są piekne ale jakże zgrzytam zębami, bo nijak do tych różów nie pasują... no cóż, przecież teraz ich nie wykopię... będę kadrować zdjecia....
Basiu, nie powiem że któraś z róż jest lepsza albo gorsza, są inne i z obu nigdy bym nie zrezygnowała.
Ostrogowiec pobił wszelkie rekordy, moim zdaniem to ta angielska zima się przysłużyła, do tej pory był zdecydowanie bardziej wiotki. Już przekwita i wiąże nasiona. Był wyższy od piwoni, faktycznie spektakularny.
Werbena hastata ma rzeczywiście kwiatostan podobny do odętki, ale jest dużo mniejsza, delikatniejsza, taka zwiewna i pięknie wygląda jak rośnie w masie.
Białe agastache ma nawet ponad 1,50 m, jak nie wiecej. Tylko werbena je przewyższyła, a rośnie obok. Trzeba będzie zrobić zdjęcia porównawcze ku tzw, pamięci.