Bożenko, kiedyś przeglądałam exify zdjęć hiacyntów. I wiesz co? One wcale nie tak krótko kwitną, bo ok. 2 miesiące. Biją na głowę tulipany i inne cebulowe. Zaczynają kwitnąć w marcu, a kończą pod koniec maja. A gdy chłodny maj, to ciągną nawet do czerwca. Mam różne odmiany i kolory. Najbardziej lubię pojedyncze, ubogie
Te wypasione, pełne po większym deszczu pochylają się smutno.
A może w tym cypelku murek, i symetrycznie po lewej? Akcent na wejście w lasek? Podnóże obsadzić tym niebieskim, co go mam od Ciebie (ciągle zapominam).
Dzięki za cypripedium, moje jeszcze nie tak wyrywne, ale metodą dlikatnego macania odliczyłam chyba wszystkie. Dwa mam w doniczkach, bo coś je ciągle od spodu wypychało. Najbardziej bałam się o formosanum, ale wychodzi
A jakie nowe miejsce masz dla niego?
Miło czytać, że tak lekko przyjęłaś zmiany wokół ogrodu. Dzielna jesteś
Pogodnych, spokojnych Świąt Wielkanocnych,
zdrowia, pomyślności i wiosennego nastroju
oraz coraz cieplejszych dni i sukcesów w ogrodzie
wszystkim Ogrodniczkom i Ogrodnikom
Ta linia rabat się zmieniła, na tym skrzyżowaniu
było tak
Teraz tak,
trochę teraz to dziwnie wygląda, ale eM prosił żeby do koszenia ułatwić mu i polikwidować trochę tych zawijasów, powstał taki cypelek z prawej strony, żeby to dobrze wyglądało muszę tam coś blisko kostki posadzić, dumam co? Myślę że może tam rosnąć coś co będzie się albo wylewać na kostkę, np wielka kępa ciemierników, a może stożek z cisa? Ten widoczny stożek to trzmielina, chcę ją wysadzić albo pod płot, albo ją w ten cypel wsadzić
Szachownica to ta łatwa w hodowli- cesarska, Ty masz pewno z perskimi problem, za nią się nie biorę, mam jeszcze kupione i posadzone zeszłej wiosny dwie korony cesarskie ale mocno żółte, widzę że jedna się rozmnożyła, ale druga wyginęła, jakieś malutkie cebulki tam tylko idą
Wiem, że dżdżownice to hit ..
Twoje pustynniki mimo że liźnięte, chyba będą kwitnąć?
Na tej rabacie, murku były pomidory, ale też tymianek, mięta, oregano, rozmaryn u mnie przemarza więc nie nie ponawiam próby
I specjalnie dla Ciebie, jeden wysadzony z lasku, gdzie mi marniały przeżył, drugi nie daje znaku życia