Róże pnące Laguna posadziliśmy w wykonanych przez mojego M cylindrach. Tu grasuje nornica, w tym roku wyrzuciłam 4 róże. W tem sposób nie dobiorą się do głównego korzenia, mam nadzieję
A tu dziś afera. Posiałam w sobotę (dopiero!) zboże na skażoną ziemię. Po godzinie stado wróbli zaczęło wyjadac ziarnka z ziemi. Przyniosłam jedyną dostępną włókninę - ogromniastą - i upchałam na zbożu. Dziś patrzymy, wróble spacerują w najlepsze po włókninie, obok i ... pod!
O jeden odważny! Jak duch Musiałam go ratować, bo wyjść nie umiał.
To jednak jest Bolero, choć wczoraj wyglądał podejrzanie bo dwukolorowo. Każdy płatek był w połowie czerwony i w połowie fioletowy, ale dziś już się wybarwiają
Ola... nie pisz o darach... bo jeszcze mam ... wiesz co..... ale jajeczka za moje siewki to bardzo dobry interes
Przerwało mi opowiesz.. tu skończę.. mój brat leczył sie, bo chorował.. w czasach kryzysu bomboniera to był rarytas..a było to ponad 40 lat remu. Mama schowała przed nami bombonierę dla Pani Doktor.. ale mój brat (co sie leczył) ją znalazł , zjadł i nic nie powiedział. Mama dała bombonierę Pani doktor, a ona otworzyła celofanik by poczęstować brata (miał jakieś 7 lat??).. a tam zogn.... czekoladek nie ma....
Braciszek wszystkie zjadł.... a Mamę zjadł wstyd, że dała pustą bomonierkę
Moja Mama, która poznałaś, to anioł nie kobieta... ale wtedy brat dostał "lanie" Ponad 40 lat a to Pamietam
A to moje corver sadzone w tym roku z gołym korzonkiem.. foto dla Ewy. Biały nie mój kolor, ale lubię je
Nie wyrabiam. Znów późno z działki wróciłam, ale też późno pojechałam ze względu na upał. Musiałam posadzić rośliny, które dostałam od Bogusi Madejskiej, a które przywiózł mi Łukasz. Obojgu dziękuję
Łukasz, zgodnie z umową wstawiam fotkę Golden Zebry. Jej historię znasz, popatrz więc i oceń, czy warto tę żuraweczkę kupować
Rośnie w półcieniu /kwiatostan oddzielnie, bo taka jest wysoka/
To jest przywrotnik alpejski.
Bardzo go lubię, a mam od wieków, już nawet był w zapomnieniu całkowitym, ale jednak żywotny jest i dał radę W ub. roku usadzonkowałam sobie z jednej kepki.
W porównaniu z krewniakiem, przywrotnikiem alpejskim ma dużo mniejsze liście, niziutki jest i ma lekko niebieskawy kolor liści. To zdjęcie zbliżenia trochę kolor przekłamuje.
Tu ma odcień bardziej rzeczywisty.
Kopytnik się przyjmie, nie martw się. A jeśli nie - to rośnie nowy
Piwonie już zaznaczyłam, żeby pamiętać, które białe a które porcelanowe
Syn średniak zakupił sobie aparat i foci wszystko co się da Narzeka, że za mało kwiatków w ogrodzie. Ja tam chętnie coś posadzę, tyle że zaś mi je coś zeżre Póki co jego poczynania fotograficzne:
Ubiegłego roku miałam 2 czerwone Piękne sooommmm ale kurczakos drogie też som.
Ja miałam czerwone, ale teraz widziałam tylko brązowe i różowe [pisałam o tym u any chyba Ale fireworks nie mają kłosów, a rubrum ma je cudne Pozatym donic więcej nie zmieszczę u sibie, choć donice mam
takież piękne były:
szkoda, że nie zrobiłam lepszych zdjęć, ale wtedy nie wiedziałam że są jednoroczne....