Kasiu dziękuję na pewno zaglądne
Wypoczęci po połowie , bieganina po sklepach przy okazji
A po powrocie wszystkie sprawy nagromadzone i klienci , którzy na szczęście pamiętają o mnie.
Chyba te iryski miały kwitnąć na wiosnę
Ogród jest na tyle dojrzały, że sam się obroni, ja przed zaskrońcem też się obroniłam i on też się obronił przed kotem Mańkiem
Z tym remontem to jeszcze daleka droga do końca, jutro urlop, stolarz się zapowiedział na robotę progów, tak więc sprzątanie jutro i dalsze prace to ślusarz z balustradą i malowanie, liczę na pogodę, bo w między czasie, ogród też mnie potrzebuje...pacioreczniki czekają na wsadzenie i młode werbenki ze stipą
Przyglądałm się dzisiaj tej sadzonce, wycieki nadal są, ale całą noc lało. W kilku miejscach dopatrzyłam się spękanej kory, ale po jej oderwaniu pień pod nią jest zielony, bez śladów białych nalotów.