Dzisiaj finiszowałam przy znaczeniu odmian i katalogowaniu tulipanów.
Na razie mam oznaczonych 187 odmian. Kilka jeszcze nie kwitnie. Teraz nadchodzi czas ogławiania a za tydzień pierwsze wykopki.
Puki co jeszcze jest tak.
Tak, tak policzyłam Chodziłam z notesikiem i ołóweczkiem i notowałam
Moja śliwa szczepiona i dwa razy przesadzana. Trzeba uważać, bo lubi ją mszyca i czasami po kwitnieniu zasychają pędy. Pachnie za to w całym ogrodzie.
W weekend musiałam wykopać rdest himalajski i przy okazji postanowiłam go podzielić.
Trochę mnie niepokoi przekrój sadzonki. Ta zbita masa wzbudziła moje wątpliwości czy nad tą rośliną da się zapanować? Czy za kilka lat nie będę walczyć z usunięciem wielkiego chwasta?
Z ciekawością obserwuję kamasję - nowość u mnie. A posadziłam różne rodzaje. Nawet gratisowe szafirki na początku z nimi pomyliłam. Ale liście takie nie szafirkowe mają.
Zdjęcia z niedzieli, która niestety zimna już była i deszczowa, ale dokumentacja musi być.
Dwa dni mi zleciały na plewieniu głównie, a jeszcze ze trzy dni by się przydały.
W dodatku wczoraj doszło moje zamówienie zimowe - a sadzić na razie nie ma gdzie. Sadzonki takie malusie, że chwasty i trawy zaraz by je zadusiły, więc chyba wylądują na tymczasem koło malin - mam tam położoną tymczasowo włókninę, więc przynajmniej zarośnięte nie jest.
Kupiłam 11 bodziszków - trzy ciemnolistne, trzy żółtolistne, i reszta zielona. W sumie 7 odmian.
Kwitną tawuły
Piwonie opielone
Kwitnie pigwowiec. W tym roku przycinałam go specjalnie, aby było widać kwiaty - tak jak pokazywał jeden pan z programu Maja w ogrodzie.
Ha, ja wysadzałam dla odmiany Tym razem doniczki w wersji mini, za to srylion chyba ich było
Miałam przy tym dodatkowe doznania węchowo-wzrokowe
Na wiejskiej rozpoczyna Krasawica Moskwy(uwielbiam ten zapach), a na różance w pięknej fazie jest Transitoria(w zeszłym roku strajkowała, w tym cała w kwiatach)
Sylwia ja myślę, że się uda. Według mnie ona jest bardziej odporna na warunki wilgotnościowe niż podają w opisach.
Popatrz jak świetnie ma się w bagienku irys pseudacorus.
I w żwirku oczyszczalni
Sit
Cześć Kasiu.
Bez jeszcze w pąkach, ale dosadziłam 3 nowe z Biedry.
Ja też na trzy dni przeprosiłam się z ciepłą kurtką. Na szczęście dziś już ciepło, choć wietrznie.
U mnie przylaszczki wolno przyrastają, dlatego tak się ucieszyłam z tej siewki.
Na działce mam jeszcze za mokro żeby oczyścić i przekopać nowy kawałek, a uzbierało mi się sporo przesadzanek.
Ciemierniki z przedszkola jeszcze nie kwitły, to dopiero zeszłoroczne siewki. Ładnie teraz ruszyły i wypuściły nowe listki. Tak teraz wyglądają.
Ula idę w liliowce idę. Od mamy sadzonki przywiozę i będę sadzić przy tym bagienku i na łące też. Takie zestawienie z funkiami nad stawem też widziałam, ale u mnie też masa ślimaków, więc raczej sobie odpuszczę. Cieszę się, że ci się podoba i dziękuję za roślinki - już doczytałam, że u Sylwii zostawiłaś.
Moje ostatnie nasadzenia - liliowcowe właśnie.
Elu mam. Dostałam od mamy a ona z kolei od kuzynki. To są zawilce wielkokwiatowe i nie są cebulowe. Można je rozmnażać przez podział kępy lub też z nasion. Sieją się same.
Tu mam pod żylistkiem, jeszcze nie oplewione.
A tu pod jaśminowcem - chcę uzyskać taki efekt jak u Irenki, ale jak widzisz w tym miejscu jeszcze im trochę do kwitnienia brakuje. Za to są gęściejsze, bo ich jaśminowiec aż tak nie cieniuje.
A te bidy trawki, to sporobolusy - w zeszłym roku takie mikruski dostałam i ledwo zimę przeżyły. A tu rosną, żebym miała je na widoku.
O matko, nie wolno jej puszczać wolno, to straszny szkodnik drzew, u mnie uśmierca moje brzozy
Swoje magnolie wącham ale 2 z 4 nie pachną, pozostałe jeszcze się nie rozwinęły.
Tulipany różowe jak piwonie piękne, no zachwycam się nimi, czasami się trafi na coś takiego wspaniałego, oby Ci pięknie się mnożyły
Kurki też wyjątkowe, jeszcze takich nie widziałam, gdzie je trzymasz? Masz kurnik? Ile masz tych kurek?