Misz masz w różnych wersjach kolorystycznych. Rośliny w ogrodach dostępne u nas:
łubiny, piwonie, naparstnice, krwawniki, róże ..............., ale tak ze sobą zestawione, że dech zapiera.
Do tego brzozy, buki, trawy, bukszpan i kamień, woda, szkło, metal.
Jagoda, kupiłam spore drzewko... i jest u mnie chyba 4 lata.... miałam już nic nie kupować, ale Pan mi dał na kreskę.. wsadziłam do osobowego auta, ale ledwo upchaliśmy... i tak legły po raz kolejny moje przyrzeczenia, ze ja nic już nie kupuję .. I mój szczepiony czy jakiś tam i Pan mówił, że zakwitnie dość szybko... jak piszesz że 20 lat trzeba czekać, to te 4 lata to faktycznie szybko Miałam posadzić ambrowca, a wpadł w ręce tulipanowiec
Ale kwiaty trzeba wypatrywać, bo od liści się nie różnią.. widzisz go??
Bo my takie buszmenki.... i lubimy uporządkowany busz....
Nie pamiętam czy chwaliłam sie cudnym Aniołkiem z masy solnej od Elizy - Eli.... jak coś to wart by 2 razy pokazać ...
Ja już chyba nie jestem tak odważna jak Bogdzia by robić kolejne otwarte spotkanie, ale indywidualnie zawsze zapraszam.
I katalpa.. liście coraz większe Uwielbiam ją
Dużo ..coś 30m2 , maks ile można do zgłoszenia, a bez pozwolenia budowlanego
Ale sie cieszę, że zarasta roślinami Woda szrekowa, ale dałam nawozu do roślin.. niech się rozrastają
Mi kolor nie przeszkadza i Fiordom też
dziś zamówiłem kosiarkę niedługo pierwsze koszenie! pewnie mi to samo się nie zagęści - więc po koszeniu może zrobić dosiewki?
osty wyrywam - skrzypu nie dam rady - ale ogólnie to walka z wiatrakami - bez chemii się nie obędzie - teraz to nawet punktowo ciężko tyle tego jest - także polecę za pewne po zimie po całości
Ja posadziłam wszytko wczoraj...
A młody na basen chodzi prawie codziennie... a u mnie to sie tylko chlapał ułożony na ręcznikach... i był w siódmym niebie
Taka trzykrotka mi sie przyplątała z trawkami.. chyba zostanie, bo ładna.
A takich mam od groma swoich.. miałam wyrzucić i zostały sie 3 kępy
Kasiu... podobna trochę do Władysławy.. ale Władysławę znam tylko z obrazków, w tym roku sobie posadziłam.. i czekam jak zakwitnie... mój też był zdechlak.. kupiony jesienią i bez góry.. jakiś jeden zdechły liść..
A to piwonie wysępione od kobiety obcej na trasie Rzeszów Przemyśl... w realu jest ciemniejsza niż na foto.. kwitnie.. hurra.. Nazwa też nieznana
I moja kałuża... dzięki temu, że u Bogdzi byłam 2 lata temu... też musiałam mieć
Cudowna inspiracja u Bogdzi...
I moja kałużą, powoli zarasta... coraz lepiej wygląda.. i nie wyobrażam sobie teraz ogrodu bez wody.... a to wszytko dzięki Bogdzi Z powodu oczka komaró nie ma... ani jednego, a nawet kilka mniej, bo ryby je wyłapią....
Piękna piwonia ,Kasiu. Dziękuję za cudowny bukiet!
Wczoraj przygrzałam się w ogrodzie, ale żyję. Tylko chowam się w cieniu. Miałam robić dziś powtórkę z rozrywki, ale się boję,że moja łepetyna, mimo kapeluszka nie wytrzyma żaru.
Irysy w jeden dzień się rozwinęły. Czosnki
momentalnie straciły kolor, teraz czekam na róże.
Ale jedna mnie solidnie drasnęła, gdym ją podwiązywała. Wiatr był i urwała się z uwięzi wprost na mnie.