chabry błyszczały w popołudniowym słońcu...
...takie proste, zwyczajne widoczki ale jakże miłe dla oka...
tyle w nich wspomnień z dzieciństwa, dziadkowe pola, najprostsze kwiaty...i ten cudowny zapach pola....uwielbiam...
Grembosiu... dziecko w tym wieku różnie sie rozwija.. na wszytko przyjdzie pora.. i na chwytność też... nasz po prostu ma w genach zamiłowanie do "chwytności"... Tu pierwszy raz wziął świadomie miśka i zaczął sie nim bawić i mocować.. dlatego taki ubaw mieliśmy..bo do tej pory to świadomie bawił sie tylko "szmatką-przytulanką"
Zdjęcie poglądowe mojego trawnika
Tak jest na całym trawniku. Choć nie jest on teraz duży to nie znaczy, że nie ma być ładny. Zrobiłam dosiewkę, bo jest taki rzadki. Mam nadzieję, że nawóz pomoże...
Bożenko, ależ ja gapa jestem! Dopiero teraz obejrzałam Twoje róże! Są piękne
Czy może wiesz, jak się nazywają te róże:
Faktycznie nie masz co narzekać na róże, mi się wydaje, Że Ty po prostu jesteś perfekcjonistka w każdym calu i chciałabys, aby żadna róża ani jednego listka chorego nie miała, bo inaczej uwiera na duszy. A tu trzeba wyluzować i tyle. Tym bardziej, że czegoż chcieć więcej?