Mała Mi jak panna młoda.....zmieniała strój w połowie imprezy....raz na biało raz na rózowo..........a co...po prostu starała sie lepiej skomponować kolorystycznie z otoczeniem i barwami tła.......
Bogdzia.. mój Alfred... mój taki wielki nie będzie.. nie ma takiej opcji....... co na swojego patrzę, to płaczę ze śmiechu jak go..głupio posadziłam....
Tofam Cię
I tofam Was
I tofam Alfreda potfffora..... mój ma zakaz osiągania takich rozmiarów..
I nie wiadomo co fotografować.... niby fotek dużo, a i tak za mało
Ogród pełen ciekawych zakątków.. pierwsze obejście to zaskoczenie iloscią kwiatów i wielkością różaneczników.. dopiero potem można zauważyć ogrom bylin które rosną dosłownie wszędzie.. i innych elementów..... brzozy i przesympatyczny fotograf
I ogromny poczochraniec... cudny jest .
'
I leżące szyszki.... ogród niby rododendrowny, a też taki naturalny... ja jestem zachwycona nim....