Mariusz dzięki za odwiedziny,już pisałam u siebie że ściągnełam Cię myślami-wczoraj przed poludniem spacerowałam po Twoim ogrodzie,( robię to często-tylko potajemnie)i myślałam sobie że muszę jednak odwiedzić Cię legalnie bo mam trochę zapytowań Ale muszę Ci jeszcze powiedzieć że byłam na ostatniej imprezie w Bolestraszycach i pomimo że padało dla mnie była to udana impreza...no poprostu kupiłam sobie parę ładnych roślinek....no i cuż trzeba więcej,co tam parę kropelek deszczu na takie widoczki....A jak robilam zakupy(fioletową piwonię drzewiastą) to widziałam Ciebie-stałeś tuż obok-no ale cuż ja Ciebie znałam a TY mnie nie i nie chcialam Ci zawracać głowy,zwłaszcza że byłeś bardzo zajęty Ale się rozgadałam,a teraz konkrety-
po pierwsze-przepiękny masz ogród i cudne niespotykane okazy roślin i to jest najważniejsze co chcialam Ci powiedzieć.A teraz moje prośby,zapytania
-końcem maja ma być w Bolestraczycach impreza-nie znam jednak dokładnej daty.
-czy w czerwcu będzie festiwal ogrodów i kiedy?
-co to za trawka-baaardzo mi sie podoba,czy potrzebuje jakiś specjalnych warunków?
Pozdrawiam serdecznie
Haniu, bo ja ostatnio tylko ogień gaszę
na razie choć na chwilkę, na szybko coś z fotek, bo kwitnie i zaraz przekwitnie, będzie więcej czasu, odpiszę
wszystkich zagladających pozdrawiam, w wolnej chwili odpowiem, no jakoś tak u mnie idzie
I dodam tylko, że żadnych szkód z wodą, wiatrem i ulewami nie miałam, całe szczęście
zatem choc fotki, mam nadzieję, że wybaczycie brak aktywności
łubin siałam rok temu, wiejski ale jaki cudny, jestem nim zachwycona w moich cisowych ramach totalny busz i poczochranie
Marzenko, a ja bardzo orlikami jestem zachwycona, u mnie niektóre kępy do 2m, sieją się wszędzie, grupuję je powoli, a te czarne i różowe, pełne, są odlotowe
Przegwizdana robota, też robiliśmy to samodzielnie i też po nocy z latarkami Tylko nie wiem czy nie za płytkie te rowy? Nam sąsiad powiedział że to trzeba głęboko, ze względu na przemarzanie gruntu. No to kopaliśmy rowy na jakieś 130 cm głębokości. Nie wiem czy to było konieczne, ale bałam się żeby nie trzeba było tego znowu wybebeszać za jakiś czas.
Gorące buziaki z Londynu . Chelsea mamy zaplanowane na dziś , a tu leje jak z cebra . No cóż , wszak to Londyn . Póki co pozdrawiam Was z Muzeum Historii Naturalnej . Zwykle u mnie jaszczurki to dziś dla odmiany będzie dinozaur
Jola jak podrośnie zobaczymy to chyba laurowiśnia z tych dostojniejszych choć ma długie listki jak na małą roślinkę Ja ekspertem nie jestem Podaj na stronie z krzewami to tam się wypowiedzą lepsi a ja daję swoją i będziemy czekać na potwierdzenie albo nie
To mój drugi krzew i mam jeszcze jeden mały to lecę zrobić zdjęcie tego małego
kolejny rh
Tego rh poniżej kupiłam w nomi w lipcu 2 lata temu. Był tak chory i miał tak sucho, że aż serce mi sie ścisnęło, Stał jako jedyny rododendron, którego nikt nie chciał, miał 3 małe gałązki i nie rozwiniete pąki kwiatowe, bez karteczki bez nazwy. Kosztował majątek 28 zł (po przecenie), ale nie mogłam tam go zostawić. Odwdzięcza mi sie kwiatami, ale nowe przyrosty ciągle mają zniekształcone listki. Może ktoś coś poradzi. Zapytam też Bogdzię, ale póżniej, dziś u niej szaleństwo spotkaniowe.
Witaj o poranku, upalnym. Wklejam roslinkę przywiezioną z obcych krajów, może to ta, którą Ty masz. Roslinka wsiała sie w kamienistym pasie przy torze kolejowym, więc za okazale nie wyglada, Miała tam strasznie sucho, poza tym sfatygowała się w podróży w walizce w luku bagażowym, ale nie byłoby szans, żeby przewieźć w bagażu podręcznym, mogłaby być potraktowana jak popularne "zioło", a ja pewnie musiałabym sie tłumaczyć w prefekturze (policja tak jakby )