IMHO, to nie jest rdza liści, a wspomniany nadmiar słońca. Wiele odmian host cierpi na wrodzoną przypadłość zwaną wiosennym wysuszaniem liści (spring desiccation) - Frances Williams, Samurai, Emerald Ruff Cut. Przypadek tej ostatniej hosty można sobie dokładnie obejrzeć tutaj http://forums.gardenweb.com/forums/load/hosta/msg051331501842.html?11 . I inny http://www.plantsgalore.com/care/hostas/Hosta-pests-desiccation.htm
Inne hosty może to spotykać w zależności od wiosny, a ta w tym roku nie dość że zaczęła się wcześnie to jeszcze w maju mamy bardzo wysokie temepratury. W czasie wzrostu hosty są tak samo niezwykle wrażliwe na przymrozki jak i nadmiar ciepła. Latem, kiedy już są dorosłe i ustabilizowane znoszą wysokie temperatury znacznie lepiej. I jeszcze, jeśli jest to wysuszenie tkanki liści to nie powinno sie ono powiększać. Choroby grzybowe rozwijają sie i zwiększają swój obszar.
Mam nadzieję, że Administracja nie pokaże mnie za te linki , wstawiłem je w dobrej intencji.
Czy może ktoś znający się na "rzeczy" spojrzeć na ten "projekt" i sprawdzić, czy prawidłowo udało mi się rozplanować zraszacze?
Na czerwono zraszacze statyczne, a na niebiesko zraszacze rotacyjne.
Pogoda do dup.... pochmurno.. i nie pada... i niech wytrzyma do jutra, bo jak pochwalę sie ogrodem w deszczu???? To tylko ogrodomaniacy będą w deszczu podziwiać, a pozostali wolą siedzieć w domciu....
Bogdzia, chyba pani się ukopała ta jaśniejsza piwonia.... a nie ta super ciemna Ale i tak zachwyca, kwiaty ma ogromne, pachnie i ciemna.. jak piwonia KARL ROSENFIELD... warta i tak byłazachodu z pozyskaniem.. mi sie bardzo podoba. W pełni rozwinieta ma jaśniejsze końce..
A to Karl.. kolor maja podobny, ale to różne piwonie.
Witaj Alu dawno mnie nie było, ale wchodziłam od czasu do czasu Zmiany u Ciebie ogromne.. Cudownie zagospodarowałaś ogród, ale Twoim tarasem jestem oczarowana zwłaszcza te doniczki turkusowe Pozdrawiam cieplutko
Karola, mój ognik ma ponad 3 metry... a raczej obstawiam 4... na wysokość, bo szerokość.. to .szok... zawsze mi wymarzały, miałam ich dużo, ale tylko ten przetrwał... i ostatnie dwie łagodne zimy i posadzenie do kąta pomogło... w mieście u nas są ogniki na ileś metrów wysokie i całe szpalery i zawsze sie głowiłam jak one rosną i nie marzną, a u mnie je trafia.. jak już sie zrob łstarszy to możę będzie mniej delikatny
Cała wsiowa... to Twoje klimaty.. czyli bylinówki Po uporządkowaniu cieszy jak cholera . ..warto było powalczyć...
Anuś na foto to nie szałwia Finki.. Finki zaczyna dopiero kwitnąć.
Powojnik to nie Arabella (bo go mam też), szybciej Sizaia Ptitsa .. z opisu się zgadza, u mnie rośnie w cieniu, pod drzewem, nie podlewam nigdzie nie znalazłam wielkości kwiatów, a nie mam czasu szukać..
Jest to bylina z marzanowatych - kozłówka długoszyjna (Phuopsis stylosa). Na zdjęciu, jeśli oddaje rzeczywisty kolor, może być gatunek o kwiatach różowych, dorastający do 40 cm. Odmiany uprawne "Rubra" i "Purpurglut" mają kwiaty ciemniejsze i dorastają do 20-30 cm. Kwestia dokładnego już przypatrzenia się kolorom kwiatów.