Danusiu - cudne zdjęcia - ale jeszcze dwa, trzy tygodnie - na zawsze pozostanie mi w pamięci zdjęcie jeszcze ze starej strony gardenarium frontu kipiącego w świeżych przyrostach wszystkiego - takie ogrodowe BUUUUUUM
Zamiast ostrokrzewu lepsza będzie trzmielina Emerald'n Gold, tylko trzeba ją nisko po ziemi ciąć, żeby rozłaziła się płasko. Nie żałować.
Tojeść będzie zimą brzydka, bo brązowieje, ale za to w pełni lata jest żółciutka bardzo.
Polecam trzmielinę, bo zimozielona.
Tojeść Aurea latem
Zimą
Dzięki Danuś - chyba faktycznie zdecyduję sie na Emerald Gold, tylko powiedz kiedy można ja ciąć i w jakich odległościach sadzić.
Trzmielinę tnie się wiosną - ale późniejszą, bo teraz już rośnie. Odległości? zależy jakiej wielkości krzaczki Jeśli chcesz od razu mieć efekt to posadź gęsto - żeby już się stykały, jak mniejsze krzaczki to co 30-40cm?
Danuś potrzebuję na szybko pomocy. Wyszłam dziś zająć się trawnikiem ale jego wygląd mnie przerósł. Porażka. Mnóstwo chwastów, nie wiem co dokładnie, ale wygląda jak gruba, twarda trawa, trochę jak perz, rośnie głównie kępami i rozprzestrzenia się. Próbowałam to wycinać, wykopywać. Praca z wiatrakami - za duża powierzchnia, zresztą nie wiem, czy nie będzie odrastać mimo usunięcia.
Po "przeplewieniu" kilku metrów kwadratowych więcej tej trawnika brakuje niż jest. Dodatkowo trawnik zamszony mocno i wystepują inny chwasty Podjęliśmy wobec tego z M decyzję - raczej likwidacja całości i siew ponowny.
Dlatego moje pytanie brzmi - jak to najlepiej i najszybciej zrobić? Zdaję sobie sprawę, że konieczny oprysk całości, tylko co dalej i w jakim czasie od oprysku? Nie wiem może masz inny pomysł? Foto u mnie.
Proszę poratuj
Twoje plany są słuszne. Ta niepożądana trawa też jest jednoliścienna i selektywny herbicyd nie działa.
Trzeba cały trawnik opryskać Roundupem ochraniając jednocześnie rośliny obok i robiąc to w dzień bezwietrzny i bez opadów.
Jak wszystko zżółknie po około 3 tyg. trzeba to wszystko przegryźć glebogryzarką, albo przekopać i wyrównać pod nowy trawnik.
Danuś potrzebuję na szybko pomocy. Wyszłam dziś zająć się trawnikiem ale jego wygląd mnie przerósł. Porażka. Mnóstwo chwastów, nie wiem co dokładnie, ale wygląda jak gruba, twarda trawa, trochę jak perz, rośnie głównie kępami i rozprzestrzenia się. Próbowałam to wycinać, wykopywać. Praca z wiatrakami - za duża powierzchnia, zresztą nie wiem, czy nie będzie odrastać mimo usunięcia.
Po "przeplewieniu" kilku metrów kwadratowych więcej tej trawnika brakuje niż jest. Dodatkowo trawnik zamszony mocno i wystepują inny chwasty Podjęliśmy wobec tego z M decyzję - raczej likwidacja całości i siew ponowny.
Dlatego moje pytanie brzmi - jak to najlepiej i najszybciej zrobić? Zdaję sobie sprawę, że konieczny oprysk całości, tylko co dalej i w jakim czasie od oprysku? Nie wiem może masz inny pomysł? Foto u mnie.
Proszę poratuj
Twoje plany są słuszne. Ta niepożądana trawa też jest jednoliścienna i selektywny herbicyd nie działa.
Trzeba cały trawnik opryskać Roundupem ochraniając jednocześnie rośliny obok i robiąc to w dzień bezwietrzny i bez opadów.
Jak wszystko zżółknie po około 3 tyg. trzeba to wszystko przegryźć glebogryzarką, albo przekopać i wyrównać pod nowy trawnik.
Dziękuję Wszystkim bardzo serdecznie za ciepłe słowa...
Rozpływam się...
Już odpowiadam...
Pozwólcie, że zaspokoję ''zawijaskową'' ciekawość Szefowej...
Jestem fanką Mai w ogrodzie,w jednym z grudniowych odcinków,trafiłam na Twój ogród, z niego do Gardenarium,a z Gardenarium na Ogrodowisko. Długo czytałam tylko artykuły, po kilka dziennie...,wołając co chwilę M lub syna, by podzielić się zachwytami, kiedyś kliknęłam... i znalazłam się na forum...
Co do zawijasków, to zachwyciły mnie z ogrodów Hortylus (chyba tak się nazywają), oni strzygą je na pół okrągło i też tak planuję, ale czy sobie poradzę...?
Poza tym uwielbiam zawijaski, esy floresy i elementy kute... dlatego chciałam nawiązać zielenią do tych wsporników. Mam fajnego kowala co robi mi co zechcę...Poza tym przedogródek jest dość skromny, nie ma szaleństwa z kolorami...dlatego taki akcent...
Twoje zawijaski wzorcowe, gdybym tylko widziała je wcześniej, moje posadziłabym gęściej...
Ale i tak poszło 140 sadzonek.
Popełniłam wiele błędów...np. przycięłam je w deszczową pogodę, w czasie... mżawki, chciałam wykorzystać czas... bo nic innego nie szło robić w ogrodzie..., a potem chorowały...