To rada taka, na poziomie 1m, wszystko wycinasz, stale jak przyrasta, a potem idą w górę i szkodniki im nie straszne, na przyrostach na poziomie 30 cm żerują mszyce..
tu widać z aleka, dół cięty do łysa, góra pięknie się rozrasta, zwłaszcza bez szkodników..
witam u mnie u pozdrawiam serdecznie i powodzenia, będziesz mieć pięknie
No i ma rację chłopak! Czego się Jaś nauczy,to Jan będzie wiedział.
Całuski na seteczkę, I pokazuj Kubusiową działeczkę częściej.
Różyczka dla niego na urodziny.
Zbysiu, powiem ci, że jak oglądamy ogród, to on wypada nietypowo, jakby nie rabaty, nie kwiaty, ale całość, myślę, że bliżej mu do leśnego ogrodu i botanicznego zarazem...jeśli też to widzisz, znaczy, że w tym kierunku zmierza..
...wszystko ma Ania, bo lubi, ja ograniczam się do powtarzalności, tego co mam zwłaszcza, ze nie daję radę
..dla mnie te trawy, to tegoroczne odkrycie....nowość, ale już je czuję, czyli jestem ich pewna na 100%, po Twojej opinii
z begoniami doskonały pomysł, bo rh piękne, ale jak nagie, mus je ubrać
dlatego ja wysiałam maki, orliki same i idę w trawy, tak sobie myślę....jeśli sił braknie...trawy zawsze uciacham wg instrukcji Madżen w jej wątku,, Fotorelacje"
a tu mój gość egzotyczny, siedział, nie wyżerał, odpoczywał
dla mnie ta koronka cudo
Joluś nie ma się czego wstydzić. Ja też dopiero kiedyś na rynku zapytałam pana co to za roślinka i okazało się, że kocimiętka Kupiłam 4. Masz rację - są śliczne A to moja dla Ciebie
A co do pomocnika w ogrodzie to powiem Wam, że Kuba robi się gorszy niż ja Przynajmniej jeżeli chodzi o zakupy. Nie mogę go ze soba brać bo ostatnio jak go wzięlam to wyszedł z dwoma różami a ja z niczym
Kazał sobie w Kubusiowie rabatę założyć.... teraz już jest większa o dwie róże
Gocha, to miłe Rzeczywiście zapachów u mnie sporo, a teraz jeszcze do kwitnienia szykuje się macierzanka.
Małgorzato, można dzielić po głównym kwitnieniu, można latem, można jesienią - byleby po przesadzeniu miały wilgotno (najlepiej w czasie deszczowej pogody). Czy się wyradzają? Nie wiem, bo zwykle je dzielę, przesadzam itp. Macierzanka zawsze mi odbija, nawet łysa, nie zauważyłam "wyradzania się", tylko trzeba ją czasem ciąć, bardzo nisko.
Wklejam fotkę dzisiejszą mojej macierzanki, która powoli szykuje się do kwitnienia:
Pięknie u ciebie Danusiu, jak zwykle.....gustownie i ze smakiem dobrane kolory. W podobnych kolorach ciemnego fioletu aż prawie czerni z biało-kremowa obwódka widziałysmy z dziewczynami w niedziele na targach w Piotrkowie Trybunalskim surfinie i jak nie lubie surfinii to była skłonna je kupic ale ubiegła mnie jakaś inna klientka ...szkoda, miałabym wystrój "po Danusiowemu"
Swoja droga dziewczyny piszące wczesniej maja racje - gdyby nie ty i twoje Ogrodowisko mój ogród nie wygladałby tak jak dzis, nie poznałabym wielu wspaniałych osób, nie widziała tylu pienych miejsc, nie spedzałabym czasu wolnego na takich miłych spotkaniach jak to chociazby ostatnie w Piotrkowie na Targach "Pamietajcie o ogrodach" a potem u naszej ogrodowiskowej kolezanki Anity.
Dzieki za to wszystko !
A to sa rumiany.... nie wiem jak się dokładnie nazywają, ale jestem z nich bardzo dumna, bo były takie malusieńkie rosły w łące u sąsiada, w sumie w drodze już... he he... wykopałam je i wsadziłam do ogródka i kwitną jakby były ogrodowe... no normalnie kwiaty, liście, wszystko wieksze rośnie...
Przepięknie wygląda to połączenie.
Chciała bym poprowadzić kalinę jako drzewko i ma już wyprowadzony pień główny, ale chyba powinnam ją podeprzeć do puki pień nie będzie dostatecznie gruby.
Teraz moje myśli krążą wokół naszego nowego domownika (tzn nowego od piątku). I teraz będe walczyła z ogrodem i i ... łobuzem, który będzie mi ten ogród niszczył (pokochałam już krety, nornice... pokocham i jego: