Nie jest tak źle. Bardziej obawiałam się wody niż wiatru, a tu okazało się, że ten drugi chciał narozrabiać. Widać, że nieźle wiało. Nigra obruszana z korzeniami, ale się nie przewróciła. Już uwiązana. Klonik też się skrzywił, patyk bambusowy mu nadłamało, ale samo drzewo w porządku. Po trawie się w wodzie chodzi, ale jeziorek u nas nigdzie nie ma. I mam nadzieję, że tak zostanie...pada jeszcze ciągle
Moje buczki zaczyna być widać, jeden trochę bardziej rozwinięty.
Jeżeli przestanie padać, to nic złego się nie stanie.
Dziękuje za miłe wpisy zachecające mnie do powrotu nie które dały mi do myślenia przepraszam za moje zachowanie ale powód chcę zostawić dla siebie i nie chce wracać do tego tematu na przeprosiny trochę fotek hi hi hi
Tak wygląda mój dzisiejszy ogród przez okno jadalni, smutno, ponuro, wieje i leje.
Wczoraj udało mi się przeprowadzić czerwonego i żółtego berberysa na rabatkę koło huśtawki ( która jest w renowacji )
Przed nimi posadziłam goździki kropkowane, mam nadzieję że zakwitną.
Boskie te buksy ? czy to jest ta słynna podwrocławska plantacja z której kupuje pół ogrodowiska ?
Daj namiar na pryw gdzie i co i po ile ?
Dziekuje z góry za info.
a co to jest za wiśnia ? ja ma jedną z czasów przedogrodowiskowych nn, wiem tylko że wiśnia japońska ozdobna i nie wiem kiedy ja ciąc a słabo kwitnie........a twoja to jaka ?
Jak Podlasianka z krwi i kości może nie odpowiedzieć Podlasiance????
To Red Sunset.... posadzony w grudniu 2007
Kupiony nie taki malutki...to kwiecień 2008 (pierwszy z brzegu, a po lewej jałowiec ) Rośnie najwolniej z wszystkich moich klonów... I jak każdy klon może być cięty... możesz go korygować w wysokosci i szerokości... latem wygląda jak zwykły klon, ale jesienią, jak jeszcze jest tak co nie uwali od razu liści.. jest bajkowy. Na razie tylko jednego roku był słaby w kolory..
Tak kwitnie wiosną, bardzo wcześnie..
A jesień należy do niego... kolory na foto nie oddają tej palety odcieni.... bo on ma różne odcienie..
Najpierw muszę się odnieść do moich wcześniejszych wpisów i już dokonać w nich pewnej korekty. Otóż po przestudiowaniu dokładniejszym tych niewielu zdjęć z historii mojego ogrodu okazuje się, że to moje w nim gospodarowanie rozpoczęło się w nim w 2004r. W tym roku wypada więc mały jubileusz
Jakieś party trzeba byłoby zorganizować
...ale teraz wracam do historii.
Nie zostało mi nic innego jak tylko wpaść w ten busz i próbować zrobić w nim czystkę.
... a tych kilka zakupionych roślinek udało się jakoś zmieścić w "części wejściowej"
Nabyte rododendrony, azalie i iglaki dołączyły do tych, które w tej części rosły już wcześniej i zastąpiły te, które z powodu wypadnięcia trzeba było usunąć
Dzień dobry proszę o radę . 3tyg temu posadziłam 45szt sadzonek świerka pospolitego zakupionego w szkółce, podlewałam co 3 dni pierwszy tydzień potem przestałam bo co drugi dzień padał deszcz ,wczoraj zauważyłam ze kilka z nich ma brązowe końcówki - pąki nie wiem jak to nazwać a większość ma zielone co to może być czy coś jest nie tak ?Proszę o radę . Ewentualnie co mam teraz zrobić. Majka11
Zbyszek, dlatego ja mam swój basen, może nie mistrzostwo świata absolutne, ale nikt nie sika.. dlatego trochę zachodu jest z jego odkurzaniem i zwijaniem, bo rozstawia sie szybko, ale mam swój .. Kiedyś mi nic nie przeszkadzało, a z wiekiem jakoś wyobraźnia mi bardziej pracuje
A do wychowania sie nie mieszam... mówię i nie dyskutuję, nie przekonuję.... ale pływać dziecko musi umieć, bo tak najłatwiej ustrzec sie przed utopieniem.
A teraz co tego co ładne A jałowca potraktuję miotłą.. tylko nie sięgnę do góry, do połowy co najwyżej
Nowa Zembla zaczyna.. od słoneczka..
Przesadzony tydzień temu Eskimo ma sie dobrze I pomyśleć, że będzie biały