udało mi się posiać na 2/3 terenu - poniżej skrótowa relacja
poziomowanie spadków
walcowanie.... a tle to co nie zostało obsiane...
kolejne zagrabienie a potem już siewniczek ręczny i do dzieła podzieliłem na strefy i szło w miarę sprawnie,,,,przy krawędziach ręcznie gęściej (trawa graminex sport)
kolejne grabienie po posianiu
no i podlewanie....
a tak to wygląda od sąsiada z okna dachowego
zasiane 2 maja - teraz jest nieco zimniej - także podlewam i uzbrajam się w cierpliwość
trzymajcie kciuki!
Anitko, bo zamiast zrobić raz a dobrze, kombinuję jak koń pod górę
Sadziłam cokolwiek co mi się spodobało, jak jeszcze dom nie był gotowy, bez "pomyślunku". W zasadzie najlepiej byłoby wszystko wykopać, pogrupować i zasadzić raz jeszcze. Byłoby super. Ale musiałabym mieć ze 4 ludzi do pomocy i z tydzień chociaż czasu No i nie o tej porze roku, w marcu najlepiej.. ech
Ale że się nie da, kombinuję sama. Mam nadzieję dobrze wykombinuję
Powrócona do was, wklejam majowe zdjęcia. Masa roślin kwitnie, przezimowały mi ogóreczniki, porcelanka, czyli to co nie miało prawa przeżyć.
Na początek jednak szklarenka, czyli jaśmin, czyli "gelsomino". Nie macie pojęcia jak cudownie pachnie i jak dużo jest tych kwiatów na pędach. Ciągle pojawiają się nowe.
Oleandry:
A tutaj już wieści z rabat:
Waleriana pirenejska, która moim zdaniem może być drugą werbeną patagońską, już zakwitła. Mam dylemat, czy obciąć kwiatostan i czekać na drugi rzut nasion, czy czekać aż zawiąże nasiona teraz, bo może już w tym roku by się wysiała.
Miałaś rację tam potrzebne hosty albo żurawki. Te hosty co sadziłam kończą się na wysokości świerka. Dalej nie ma nic z przodu i dopiero na końcu zdjęcia po prawej jest jedna To może jednak czerwona żurawka? Pasowałaby to tego klonu co zamieszkał dziś na rabacie razem z bliźniaczką dla Renhy:
Dzisiejsza praca i częściowo zrobiona rabatka, jeszcze nie wszystkie nasadzenia ale już można popatrzeć.
Po lewej dosadziłam lawendę i begonię i na pniu wierzbę