wow, jakie piękne tujki na pniu i to własnej produkcji! ja mam jedną, bo wiatrzysko tujce gałązki podłamało i żeby nie usuwać całkowicie, ukulkowałam ją, ale muszę ją częściej obcinać, żeby kulka się zagęściła!
daj znać, co nad Rozlewiskiem
pozdrawiam
Super. Dziękuję. Wszystko mi się podoba ☺. Pomóżcie mi jeszcze odnośnie wnęki na tej rabacie. Rysunek pierwszy z str. 19 Małgorzaty przedstawiał 5 szt na pniu, w tym 2 szt w wnęce. Rysunki Gosi przedstawiają 3 szt na pniu, a w wnęce krzaczek.
Nie wiem co wybrać? Jeżeli krzak to może bordowy kolumnowy berberys (bardzo mi się podobają) by ładnie wyglądał z hortkami i bordowymi żurawkami? Z drugiej strony on zgubi listki na zimę i będzie goły hmmmmmmmm no, ale będą zielone carex.
Czy jednak 2 szt na pniu wg. Was by tam bardziej pasowały?
Trawę ML bym posadziła tak jak radzisz Tess między hortki, chyba, że jak hortki urosną i zakryją trawę to ją przesadzę i posadzę wyższą, ale to kwestia kilku lat.
Tess kulki super Ci wyszły, wyglądają jak kupne formowane. Ja też spróbuję, ale na innej rabacie, bo ta za bardzo na widoku. Kupię 3 szt i będę formowała tylko bym musiała kupić szablon do cięcia w kule, bo tak na oko to nie dam rady.
A, to ja Twoją wcześniejszą wypowiedź nie do końca dobrze zrozumiałam, Grembosiu
Rzeczywiście to silnie rosnące pnącze, gałązek ma mnóstwo. I szybko rosną, szukając podpory. Jak jest większy, czepia się swoich własnych gałązek też.
Pozwolicie, że się do tego odniosę.
Małe czarujące gwiazdeczki rzeczywiście ładnie się prezentują, i wcale nie muszą być duże, żeby zachwycać. Ale ogrom zielonych fruwających na wysokości oczu gałązek to nie jest dobry pomysł na alejki w ogrodzie. Wszystko zależy od miejsca, gdzie go posadzimy. U mnie w przyszłym sezonie mąż obiecał na bieżąco przytwierdzać do kratek, zobaczymy jak się spisze mąż.
A mnie ten powojnik u Ciebie zauroczył absolutnie. Jeszcze doczytałam że toleruje niezbyt dobre warunki i przesuszenie i decyzja zapadła wylatuje 12-letni wiciokrzew ( niepachnący, same mszyce latem i się przewraca bo nie był porządnie cięty) i jakaś tujka beznadziejna i na moim zielonym płocie zamieszkają powojniki Summer Snow, dwa albo trzy muszę sobie popatrzeć żeby nie było za gęsto. I na wieś też jeden pojedzie będzie na poręczy nieużywanego ganku od północy, przy hostach, chyba tak planuję
Ogromne dzięki za inspirację
No właśnie, coś mi tu nie grało, bo Tereska też rozpoznała u mnie powojnik na pergoli jako Summer Snow. Sprawdziłam więc i okazuje się, że Paul Farges= Summer Snow. Wam się podoba, a mnie niespecjalnie, za dużo wiotkiego zielonego, za małe kwiaty, ale kwitnie rzeczywiście obficie i bardzo długo. Sporo zamieszania jest z przywiązywaniem do kratek, ale tak jak pisałam wcześniej, na razie zostaje, bo mężowi się podoba.
No piękna wizualizacja
Świetny pomysł z drzewkiem kolumnowym.
Gosia, a możesz zrobić:
- jedną wiosenną (czyli bez szumiących traw i kwitnących hortek, za to z czymś niskim na przodzie - szafirki albo krokusy)
- i drugą późno letnią, czyli trawy, kwitnące na różowo hortensje (wyższe jednak, niż tu)?
Na all... widziałam ogłoszenie szkółki ze Swarzędza, 30 zł za szmaragda 1,2 wysoki.
Ja swoje w markecie(sic!) kupiłam po 9,90. Ale miały około 80 cm, może ciut więcej.
Halinko, ja nie kupowałam ciemierników w opakowaniu, tylko w doniczkach.
Ale jeśli kupiłaś kłącza, to ja bym je do doniczek wsadziła, niech już rosną. Bo w opakowaniu mogą wyschnąć na amen. Tak kiedyś zasuszyłam latrię, zakupioną zbyt wcześnie wiosną.
Domi, kupiłam w markecie, wiosną, po 9,90
Szmaragdy. Ogólnie tuje tanie są jak barszcz.
Moje były niezbyt wysokie.
W szkółce pewnie dostaniesz trochę drożej, ale wyższe. No, w markecie też wyższe można dostać.
Dzięki za informację o cięciu aktinidii. Zatem sekatory w dłoń
Grembosia nie jest zadowolona z Summer Snow. Od powojników oczekuje dużych kwiatów, a ten ma malutkie czarujące gwiazdeczki. Zamierza je wymienić, na razie mąż ją wstrzymuje.
Nie mam takiego zdjęcia, niestety. Mam kupę cebul kamasji, ale rosły dotąd w takim zagęszczeniu, że nie kwitły wcale. Kamasje tak mają - jak się za bardzo podzielą i mają w związku z tym za gęsto, to nawet, jeśli część cebul jest dostatecznie duża, to i tak nie kwitnie. Jest wyższa trochę od narcyzów, ale wydaje się zdecydowanie wyższa, bo kwiatostan jest strzelisty.
Ale proszę nie traktować tego jako pewnik, bo ja jedynie kilka pojedynczych egzemplarzy widziałam i to dwa razy w życiu
Tu jest inspiracja z czosnkami (kurcze, zapomniałam nazwę, ale to nie Gladiatory, tylko te niższe).
A tulipanów sama jestem bardzo ciekawa - czy będą w tym roku równie piękne, czy może się podzieliły i marnie będzie z kwitnieniem.
Moje są niewysokie, mają obecnie około 80 - 90 cm. Liczę, że jak dorobię się dużych kul, to będą miały wysokość ponad metr, jakieś 1,2 może więcej ciut. Nie wiem w zasadzie, bo nie mam żadnych doświadczeń w tym zakresie.