Bogdziu, zdrowia starczyło, z małymi odpoczynkami, i z przerwą na największą atrakcję i ucztę przy telewizorze, dzięki Tobie i Mai telewizyjnej.
Było pięknie, ale mało. Myślę, że dasz nam stały link Tv w podpisie, byśmy mogli wciąż do Twojego ogrodu wracać, do tak wspaniałych ludzi jak Wy. "Nie jestem dumna z ogrodu, to radość jaką dają kwiaty, rośliny, ptaki ..." Tak powiedziałaś (może nie dosłownie) i to Twoja wizytówka , mądrego, dobrego i skromnego a przy tym bardzo wartościowego człowieka. My pękamy z dumy, że Cię znamy
i Wasz ogród, osobiście i na żywo. Buziaki i gratulacje ślemy.
Wiesz, że goryczka od Ciebie zakwitła pierwszymi kwiatkami, a jak cieszy. Wiosennie i magnoliowo pozdrawiamy.
Irenko, za niespodziankę szkarłatkę amerykańską dodatkowe podziękowania, wszystko posadzone i po takim skrupulatnym "zapakowaniu" przyjąć się musi. Nie do wszystkiego mam szczęście ale do roślin trochę mam, a Ciebie też roślinki kochają, więc nie zawiodą. Popatrz jak się sprawuje niebieski bez od Ciebie, aż jeden z pomarańczowych tulipanów poczerwieniał przy takim towarzystwie.
pierwsze warzywka już na grządce się pokazały : cebulka siedmiolatka , lubczyk i szczypiorek ...no i mięta cytrynowa .grządki już obsadzone i posiane w rzędach ...niestety bez ładu i składu i żadnych zasad . jedyna zasada jaka na sobie wymogłam to że siałam zgodnie z fazami księżyca , kiedy go przybywało .
***
Mathildis, tak bywa ze skalnicą, czasem łysieje. Ja wg potrzeb cos wsadzam w te łysinki albo przesadzam kępki od nowa. Rady moje, nie martwić się, tylko przesadzić by nam się podobało. Roślinka cała nie wyłysieje, ale można porobić z jednej kępki starej, kilka nowych.
Moja czerwona skalnica wrasta w żagwin, krokusy, floksy, i zawsze coś muszę dziabnąć łopatką
i wyrzucić, by była wyższość skalnic nad czymś tam, lub odwrotnie wg potrzeb.
czosnek gigant który siedział sobie w amforze jako ozdoba zrobił piękną niespodziankę i wysiał się pięknie nawet w kamykach i rojnikach teraz rośnie ...nie wiem co z tym fantem zrobić , bo przecież tam zostać nie może ...już i tak wysiały się tam szafirki , więc niech sobie zostaną , ale czosnek ...i jak go teraz przesadzić jak noce zimne ...
a to fotka dla TUSIALI .....obiecany obecny widok rojników i kamyków , z nieoczekiwanym gościem , wysianym czosnkiem gigantem ....
Dziękuję za życzenia. Starczyło czasu na gości, na delektowanie się filmem o Bogdzi i jej pięknym ogrodzie, tym razem przed telewizorem, na oddanie Bogu co boskie, by pamiętać, że nie wszyscy świętują wiosnę i płodność zajączków, a po chrześcijańsku chcą zasłużyć na rajski żywot.
Wiosnę jednak w swoim ogrodzie dało się dostrzec też, nawet posiedzieć na tarasie w towarzystwie gości (przy piwku roboty mojego M), widzieć zlot dwunastu klekoczących bocianów.
Miłej końcówki świąt ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO i odpoczynku radości z wiosny też.
spojrzenie z tarasu na dzisiejsza wiosnę, i nie tylko z tarasu
Wczorajszy dzień spędziłam w mojej jurajskiej odskoczni . W lesie sosnowym... i pomyśleć, że przy kupnie działki, było na niej kartoflisko . Albo sosny tak szybko rosną, albo czas tak szybko płynie .
Tam nabieram dystansu do wszystkiego, tam potrafię się szybko zregenerować. Uwielbiam zapach lasu sosnowego w upalne dni.