Dobrze, że kolor uchwytu dający po oczach. Łatwiej odnaleźć, gdy zaginie w ferworze pracy.
Wiem, o czym piszę - w ostatnim czasie gdzieś zapodziała mi się łopatka. Pewnie znajdzie się za rok w kompoście... Mus kupić nową (tym razem zwrócę uwagę na kolor uchwytu).
Pissardi są świetne, mają piekny głęboki kolor liści , jak dla mnie ogólnie ładny pokrój ,
Posadzone u mnie w 2020 roku. Nie są zbyt wysoko szczepione ale mi to wystarczy.
Tulipany to z tych mieszanek❤️
No ja bym chyba wyrzuciła wszystko
A to sadzone na jesieni czy starsze ?
Tez mi się zdarzają
W tym roku testuje opcję sadzenia w donicach i wszystkie zdrowiutkie
w gruncie tylko jakieś niedobitki
Małżonek mi się za plecami kręci, zupełnie przypadkowo, bo wcale nie jest zainteresowany tym co oglądam , ale zawołał, że mam zapytać z czego te schodki i czym obrośnięte No to pytam
I melduję, że wykopałam kolejne czosnki, z bólem wielkim... Codziennie jedną kępkę może będę usuwać z łezką w oku???
Z 35 tulipanów posadzonych jako EE i kwitnących w pierwszym sezonie, w tym sezonie kilka okazało się prawdziwymi EE - konkretnie 9 sztuk. Prócz tego w tym sezonie zakwitło 8 oszukanych.
To dopiero wynik .
I porównanie EE vs oszukany:
Niedaleko rosną resztki moich pierwszych EE. Te wygląją zdrowo.
Trochę dłubałam w ziemi w zeszłym roku, cebule się chyba poprzemieszczały i to im wyraźnie posłużyło.
Z tulipanów White Liberstar nic nie będzie.
Wyglądały podejrzanie. Jakieś takie pofalowane liście.
Myślę, że to jakaś choroba. Nie wiem jak groźna dla innych tulipanów.
Wyrzucić wszystko razem z ziemią?