A jesteś pewna że to rozplenicę ktoś Ci podrzucił? Bo jak dla mnie toto się za bardzo rozłazi..
Nie widzę za dobrze na zdjęciach co to to jest... ale te zielone liście na trawę nie wyglądają...
Pikne... przeczołguję się do gabionu... albo sprytem lazę na czterech udając Tytusa... tym sposobem dostane się na ogród.. ale jutro... bo 12 stron.... dla pamięci swojej piszę.. cofnać się na 1106.. bo akcja bukszpan muszę obejrzeć..
Kondzio ależ piękne są te zdjęcia,zwlaszcza te niebieskie prymulki mnie zauroczyły i te piwonie koperkowe,wiesz że nigdzie ich nie mogę znależć,a u Ciebie jak malowane żebym tylko nie przegapiła ich kwitnienia!
Pozdrawiam sedecznie
Witam! My się jeszcze nie znamy wpadłam z wizytą. Położenie , okolica piękna. Ale te kretowiska - widok znajomy. Rozbawił mnie ten ostatni wpis o futrze - niezły żart ale się uśmiałam jak to przeczytałam. Sama borykałam się z kretami. Współczuję!!
A sam ogród bardzo ładny.
Pozdrwiam