Chatka Baby Jagi
11:18, 19 lut 2014
A dziś chciałam wam pokazać, co stało się w sierpniu z naszą kochaną, wiekową lipą.... Idę sobie zwyczajnie wyrzucić obierki na kompost (jest pod lipą) i słyszę nagle niepokojące trzaski na drzewie.... Spoglądam w górę, a tam:
( 24.08.2013 )
Olbrzymi konar ( jak osobne drzewo ) zaczął się odrywać od reszty... wcześniej było już pęknięcie, ale mocno zabliźnione... nigdy nam nie przyszło do głowy, żeby się oderwał... ale wiadomo jak to ze starymi drzewami jest...
Chwilę potem...
Straszna wyrwa powstała, ale na razie sobie radzi... Mam nadzieję, że nic jej więcej się nie będzie działo... myślałam o tej paście na rany, ale to wyrwa prawie na 2 m, to chyba z 10 kg takiej pasty musiałabym wysmarować... jak nie więcej... ale teraz już musztarda po obiedzie... zimę przetrwała... to najgorsze chyba za nią...
( 24.08.2013 )
Olbrzymi konar ( jak osobne drzewo ) zaczął się odrywać od reszty... wcześniej było już pęknięcie, ale mocno zabliźnione... nigdy nam nie przyszło do głowy, żeby się oderwał... ale wiadomo jak to ze starymi drzewami jest...
Chwilę potem...
Straszna wyrwa powstała, ale na razie sobie radzi... Mam nadzieję, że nic jej więcej się nie będzie działo... myślałam o tej paście na rany, ale to wyrwa prawie na 2 m, to chyba z 10 kg takiej pasty musiałabym wysmarować... jak nie więcej... ale teraz już musztarda po obiedzie... zimę przetrwała... to najgorsze chyba za nią...