Aniu, cytryniec jest wrażliwy na wiosenne przymrozki, zdarzyło się, że mi przymarzł. Miał brzydkie liście cały sezon. W ubiegłym roku nie było przymrozków wiosennych, późno ruszał. Jeśli się zdarzą, trzeba go owijać włókniną. Agnieszka W miło mi, że spacer zaliczasz do udanych Basiu, dziękuję za rozpoznanie siewki.
Powoli ruszam z pracą w nowym. Parę sadzonek białych i niebieskich fiołków, przylaszczek znalazło miejsce pod dereniem, ozdobną jabłonką i magnolią. Listki przylaszczki będą latem miały cień od bylin, póki drzewka nie podrosną. Pod jabłonką posadziłam też białe zawilce wielkokwiatowe, jeszcze jedenaście sadzonek czeka na nową rabatkę. Czekają też inne rośliny w doniczkach...
Dziś jednak przesadziłam rozchodniki pod jedną z brzózek, dodam do nich stipy. Musiałam znów zdjąć trochę darni. I właściwie Viva miała rację, wychodzi na to, że rabatki trzeba będzie poszerzyć, a całość będzie podzielona rabatą różano-bylinową, oddzielę w ten sposób część ozdobną od użytkowej. Przesadziłam także czerwone żurawki na zostawiony jesienią dla nich placyk. Słabo jednak szło mi ich dzielenie Zwolniły miejsce na część liliowców, przed którymi rośnie już zawijasek bukszpanowy. Zdjęć więcej nie mam, bo skończyłam przed ósmą
Dziewczyny nie ma co focić wszystko wyciachane na froncie i czekam na ziemię, ma być jutro lub czwartek. Zmartwiłam się troszkę bo dzwoniłam do pana u którego kupowałam serby jesienią i nie wiem czy będzie miał tyle co potrzebuję... czekam na informację...
Ewunia długo by tłumaczyć ... samą niejasność w przedmiocie rabat ... za to szybciutko mogę powiedzieć, że dokonanie malwersacji przyczyniło się do jasności iż ciut dłużej mogę się zastanawiać w kwestii ewentualnych nasadzeń ... no ale Ewuś dłużej w tym wypadku oznacza fliczniej
Zbyszku rh kwitły dośc kiepsko , w tamtym roku były przez zimę opóźnione. Dzięki za miłe słowa i pozdrowienia .Wklejam dla wszystkich zdjęcia z nagrania, widac ze rh jeszcze nie kwitna , niestety terminu nie dało sie zmienic bo wiadomo umawiaja sie wcześniej i zaraz jechali do Niemiec.
poćwiczyłam i od razu lepiej ... Kasiu czekam ... czekam ... on znaczy płaszczyk też
roślinki jakby większe ... trudno stwierdzić skoro się siedzi w nich dzień w dzień ... ... niezapominajkowe pole zaczyna rokować nadzieję ... tulipany mnie zaskoczyły zwłaszcza te papuzie ... ale cudaki ...
rzeczony płaszczyk to ten ...
czeba tylko odjąć pół metra względem wzrostu i dodać pół metra w ... aaaaaa ... same wiecie .. no i będę ja ...
wspomniane nieścisłości co do intencji projektanta ... półmetrowe nieścisłości nic nie zmieniają w uroku samego płaszczyka ... i tego bendem siem trzymać
jakby to Mała Mi rzekła ... ożesz w mordkę jeża Melka ... kto tu o kim zapomniał ??? ... tak się nawoływało a Ciem wcieło ... czytałam o przeprowadzce ... trzymam kciuki
Moja różanka. Te szare plamy to lawenda . W planach na jesień mam jeszcze dosadzenie żywopłocika bukszpanowego. Już sadzoneczki się ukorzeniają na ten cel. Produkcja własna