Pamiątka z wizyty u Kindzi - więcej zdjęć wkleję u niej
Praca zespołowa
Kasia ma ślicznie zadbany ogród - nie jest wielki ale idealnie wykorzystany, dla mnie zadziwieniem jest ile ona tam ma roślin - super przemyślany. Prawie wszystko już idealnie wysprzątane - nic tylko zazdraszczać Było mi bardzo miło i oczywiscie się wybieram znowu jak zaczną kwitnąć wszystkie jej róże - oj to musi być widok
A to jeszcze jedno zdjęcie żeby nie było żadnych wąpliwosci gdzie byłam
Ogród z... łezką
Kasieńko bardzo dziękuję za fajne przyjęcie - jesteście wszyscy superowi
Horti po kosmetyce jak ostatnio z radochą to teraz z lekką obawą, czy aby na pewno robię dobrze?!
Co ma być to będzie doszły mi 2 mniejsze doniczki nowych sadzonek, niektóre mają tylko po jednym paku, ale żal mi było wyrzucić! Może jednak coś się przyjmie
Optymistyczne donice.. i zwiewam, bo Muminek jedzie.. chwilkę poszalałam na zewnątrz i nóg nie czuję, tak zmarzłam. w dodatku siąpi mżawka.. koszmarna pogoda.
Szybka ściąga
Pomimo zimna posadziłam.. do donic, ale razem z doniczkami, łatwiej potem przenieść do gruntu No mega wielkie te cierpiętniki Nagapić się na nie nie mogę.. a trawki tu rosną od zeszłego roku. Reszta padłą, a trawki.. od Motylka zresztą przetrwały zimę w donicach.. i są żywe
Mam problem z młodymi świerkami serbskimi. Na jesieni końcówki pędów i wierzchołków zrobiły się brązowe (zdjęcie z listopada). Myślałam że to tylko przemrożenie.
W zeszłym tygodniu obcięłam większość pędów i myślę jednak że to jakaś choroba.
Czy może to być zamieranie pędów i wierzchołków? Czym próbować to zwalczyć?
Dorotko, styropian możesz spokojnie lakierować lakierem wodnym (akrylowym). Robiłem tak bombki i styropian się nie rozpuścił. Poza tym lakier od styropianu oddziela warstwa farby
U mnie ostatnio dominuję jajka gęsie i na oklejenie czekają też strusie. Jednak dla urozmaicenia staram się zrobić coś innego.
Wracam z pierwszymi kolorami w Ogrodzie. Czasowo wciąż się nie wyrabiam, bo sezon pisankowy trwa u mnie już od stycznia.
Z dobrych wiadomości - z punktu neurologicznego jest ze mną wszystko w porządku. Pozostaje mi jeszcze poradnia kardiologiczna, ale to zostawiam na czerwiec
Zatem co wylazło z ziemi i zakwitło? Jak zwykle niezawodne krokusy
i ciemierniki
Pojawiły się też pączki na Saxifraga apiculata, którą mam już chyba z 6 lat i nie urosła prawie wogóle i jeszcze nigdy nie kwitła.