Kasiu i wzajemnie kochana. Jak wyjechaliśmy to mój mąż wciąż mówił, że ma wrażenie jakby was skądś znał, albo przynajmniej widział was już wcześniej. Nawet on był bardzo zadowolony z naszego spotkania, a owocki to efekt wyjścia naszych mężów na pogawędkę

Powiedział, że musimy wzbogacić nasz ogródek w więcej drzewek i krzewów również owocowych. Jak jechaliśmy do castoramy to ciągle gadał o was i powiedział, że widać że wkładacie serce w to co robicie. Spodobała mu się pogawędka o drzewkach z twoim mężem

W ogóle bardzo nam się podobało

Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wszystko, no i za przepyszny sok z aronii. Mój mąż jeszcze dobrze nie wszedł do domu, jak już go próbował

Usłyszałam: "allle dobry"

Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy

Wielkie buziaki dla Was od nas