Właśnie wróciłam z chrzcin u tej samej rodziny u której był pogrzeb. Życie jest niesamowite, jedni odchodzą, a inni zaczynają swoja ścieżkę życia. Zupełnie jakby śmierć i życie nie miało ani początku ani końca a stanowiło jeden układ zamknięty.
U nie lało cały dzień, śniegu poszła połowa, bałwanki się porozwalały...
Za to zrobiłam w miedzy czasie kolejny projekt japońskiego zakątka dzięki Waszym inspiracjom.
Wyszło coś takiego:
Kompozycja oparta na bukszpanach - spłaszczonych kulach i bonsai 2 szt z lewej. Pierisy lub azalie japońskie to te jasno zielone krzaczki, po prawe 3 duże RH. Na biało kwitną hortensje - 2 miniatury Bobo i jedna Limlight.
Na środku żwirek biały a w środku duży szary kamień i trawka bambusowa np konwalnik lub hakonechloa albo żurawka wokół niego.
Na rysunku to widać fajnie ale jak będzie na żywo - zobaczymy