W końcu wolniejszy dzień się trafił i trochę popracowałem w ogrodzie. Wszystkie róże zostały zakopczykowane - wprawdzie jeszcze można byłoby poczekać ale nie wiem kiedy znów będzie czas na ogród. Wykopałem też jedną werbenę patagońską, już zdrewniały pędy więc to taki krzaczor się zrobił dałem ją do doniczki i zobaczymy jak przezimuje w domu. Okryłem też trochę pozostałe - może jakimś cudem nie zmarzną zobaczymy. I więcej już nic nie zrobiłem ale się nanosiłem kompostu pod te róże, że mnie teraz ręce bolą.
Teraz tak ogród wygląda, porządki dopiero na wiosnę, bo liście też zostawiam jako okrywę na zimę, tylko z trawnika wygrabiłem
Dziękuję bardzo
U mnie też glina ale jakoś dają sobie rade. Nie mogę się doczekać kiedy zaczną kwitnąć. Cudowny widok. Odprężająco- relaksujący Lubiłam latem siedzieć na tym niskim wiklinowym fotelu i popijając herbatę gacić się na nią
Właśnie tak :
śliczny ten twój cyklamen, ma delikatny kolorek i te różowe smugnięcia...
jak wczoraj mówiłam tak zrobiłam przed pracą poszłam do kwiaciarni i też kupiłam kwiatucha, żeby kąty rozweselał i oczy cieszył, wstawiłam u siebie, zapraszam
zostawiam kolorowe pozdrowionka
Jak zwykle w sobotę mam paskudną pogodę, z zaplanowanych robót w ogrodzie nici
a jeszcze trochę pozostało mi do zrobienia
deszczyk mżył a ja uwieczniałam kolorki
Robaczku nie okrywam donic i bukszpany wymarzają. Nawet okrywane i zabezpieczane donice wymarzały, przerabiałam to wiele lat, po każdej mroźnej zimie płakałam... zatem teraz co ma wymarznąć to wymarznie. Jednak jeśli będą mrozy to stożki przeniose do ogrodu zimowego gdyż wiosna mają już swoje miejsce w ogrodzie.... na tej rabacie, która jest zbyt poczochrana