Jolu ta najciemniejsza to Kardinal, kwitnie raz, a doctor powtarza (dość słabo, przynajmniej tak jest u mnie), kwiaty cudowne, aksamitne, pachnące. Są tak piękne, że mogłabym tam cały czas stać i patrzeć. Szkoda, że moim aparatem nie mogę uchwycić tego aksamitu.
A może angielka Falstaf, powtarza kilka razy i pachnie, wysokość taka jak Cię interesuje.
Tuscany nie mam.
Haniu, uwielbiam twoje poczucie humoru, Joli zresztą też. Basi jeszcze nie rozpracowałam .
Serduszka rosły w moim rodzinnym ogrodzie. Bardzo długo w jednym miejscu, w lekkim cieniu, gdzie dość długo utrzymywała się wilgoć. Jakiś czas temu wzięłam sadzonkę, ale u mnie za długo nie przetrwały. A szkoda, bo bardzo je lubię. Teraz też mam, ale jest to egzemplarz kupiony w sklepie. Póki co w nowym miejscu wydaje się być zadowolony.
Jak już weszłam na temat drzew w moim bezcieniowym ogródku, to się pochwalę jednym z nich
To młoda robinia Małgorzata a dokładniej jej kwiaty
Baaardzo udany prezent
Dzięki bardzo, faktycznie ma duże kwiaty, tylko że nie są czerwone. Jak kupowałam to pisali, że są czerwone. Ja Agatko mam siedem magnolii, też bardzo je lubię
Agatko na zdjęciu z 6 strony były 2 sadzonki. On jak ma dobrą zimię ładnie się krzewi. Oczywiście potrzebuje troszkę czasu, nie w pierwszym sezonie.
Niebieskiego kupiłam nasiona bez nazwy odmianowej, teraz wiem, że można już nabyć sadzonki kilku odmian niebieskich i inne.
Bogdziu, Agnieszko,Ula, Tosiu, Agato, Aniu, Bożenko, Karolino, Tess, Marto, Marzenko, Irenko, Joanno, Agnieszko, Ewo, Basiu, Kondzio,
Wielkie, wielkie podziękowania za wszystkie Wasze miłe słowa.
To jest miodzik na mnie spływający, byle tylko nie karmił tego co nie potrzeba. Za swoją pasję otrzymywać tyle pochwał. Cóż więcej chcieć?
Dla Was i wszystkich zaglądających te bukieciki
Vivo, a ta przepiękna forma niebieska kłosowca jakoś się nazywa? widziałam go również na 6 stronie Twojego wątku, to ten sam "krzak"? Ile szt w jednym miejscu rośnie?
Basiu, niestety przegapiłam najlepszy okres kwitnienia kupidynka i nie mam ładnych zdjęć nadających się do wątku o nim. W tym roku pewnie już nie będę miała wcale. Zobacz mi go nornice wyjadają. Tak było już w listopadzie.
Zimuje dość dobrze, sporadycznie zdarza się, że miejscami wymarznie. Jak nie zetnie się kłosków, zawsze jakieś sadzonki się znajdą.
Jesienią kupiłam nową odmianę Red Fortune jako ciekawostkę, bo u mnie może nie przezimować. Trzymam ją w zimnym pomieszczeniu, będę eksperymentować w tym sezonie
Taki ma kolor