Od godziny pada u nas pierwszy śnieg w tym roku. Zdążyłam dziś okryć ostatnie róże.
A latem było tak przyjemnie:
A to jego mama po wytarzaniu się w kocimiętce, musiałam zrezygnować z jej uprawy, bo koty miały bzika na jej punkcie, a przy okazji tratowały wszystko wokół.