Mój jesienny ogród
13:34, 25 paź 2013
Kondziu, ciesze się że zaglądasz. Jesiennych fotek jeszcze dużo mam.
Bogdziu, karmików zrobiłem tylko kilka, gdyż było późno ale wybór był duży. Już coraz ciemniej, nie ma kiedy robić fotek czasu jeszcze nie przesuwają ale i tak zostaje tylko niedziela.
Halino, dzień mnie nie było przy malowaniu i już dzwonili więc pojechałem. Wczoraj dzwoniłem w 3 miejsca, ale od razu pytali się o samochód, i koniec rozmowy. Niektórym narodom tylko pozazdrościć tego że umieją się tak dobrze dogadać i wspierać. Będąc w niedzielę nad rzeką podszedł do mnie pan i mówi że zrobił ładne zdjęcie gdy zeskoczyłem z kładki na brzeg i wystraszyłem kaczki. Pyta się z kąt jestem, mówię że z Polski a on że z Jugosławii i zaczął mówić, prawie można było wszystko zrozumieć a na koniec pozdrowił mnie mówiąc, radujtie sje. Maratończyk opowiadał mi że dopiero po roku zaczął odkładać kasę, wcześniej miał marne pieniądze i prawie nic mu nie zostawało. Już mu tu 7 lat zleciało.


Bogdziu, karmików zrobiłem tylko kilka, gdyż było późno ale wybór był duży. Już coraz ciemniej, nie ma kiedy robić fotek czasu jeszcze nie przesuwają ale i tak zostaje tylko niedziela.
Halino, dzień mnie nie było przy malowaniu i już dzwonili więc pojechałem. Wczoraj dzwoniłem w 3 miejsca, ale od razu pytali się o samochód, i koniec rozmowy. Niektórym narodom tylko pozazdrościć tego że umieją się tak dobrze dogadać i wspierać. Będąc w niedzielę nad rzeką podszedł do mnie pan i mówi że zrobił ładne zdjęcie gdy zeskoczyłem z kładki na brzeg i wystraszyłem kaczki. Pyta się z kąt jestem, mówię że z Polski a on że z Jugosławii i zaczął mówić, prawie można było wszystko zrozumieć a na koniec pozdrowił mnie mówiąc, radujtie sje. Maratończyk opowiadał mi że dopiero po roku zaczął odkładać kasę, wcześniej miał marne pieniądze i prawie nic mu nie zostawało. Już mu tu 7 lat zleciało.