Przemku, zupełnie przez przypadek znalazłam Twój wątek. Stary? Nie!
A alejka jest magiczna. Donice monumentalne - piaskowiec?.
Ale gdzie druga czapla? Odleciała?
Widzę też, że z prawej strony stawu czereśnię (chyba?) wyciąłeś i wykarczowałeś zarośla za siatką (chyba że to złudzenie podyktowane jesienią ). Czereśni mi bardzo jakoś szkoda - robiła klimat przeglądając się w stawie. Ale to Twoja "rabatka" Pasowałby jakiś żywopłot równo cięty dookoła siatki tylko na plecy i na boki dookoła stawu (np. z cisu)
Jak rozumiem boki alei będziesz obsadzał danicami, hortensjami i chryzantemami. Fajnie, że kolorystycznie tak monotematycznie. Pieknie jest,a piękniej będzie. Taka aleja jak z bajki, jak z Alicji w Krainie Czarów
A to za Twoją sprawą, ta moja odwaga i cieszę się że mnie do tego namówiłaś Ty i Danusia,oraz dwie młode foruwiczanki. Może znasz Haniu kogoś kto mie szka bliżej mnie,tzn. na Lubelszczyżnie , a bliżej to okolice Chełma?....
W ogrodzie jesień na całego, po wrześniowych mrozach ( u mnie było -5st.) szaro, buro, łyso, to, co miało cieszyć kolorami opadło, jakoś nieciekawie się zrobiło
Ale jest coś, czym się muszę Wam pochwalić przepraszam, że nie na temat, ale wybaczcie dumnej "babci"
siedem powodów do radości dzieci naszego psa małe ogarki
A propos tego, że Ty jeszcze w ziemi grzebiesz? Widzę Adamo przy ziemi. A ziemia - nota bene - pulchniutka.
I tak niepostrzeżenie między wierszami, poezją i prozą codzienności powstaje Twój wymarzony ogród z klimatem nie do podrobienia.
Ania, tę jeżówkę przywiozłam od Ciebie ze spotkania u Aliny. Może to być ta? Cudna, muszę jej dać miejsce bardziej szlachetne, bo posadziłam obok "zwykłych" jeżówek i tak być nie może.