i narysowany odręcznie z mniej więcej aktualnym stanem
widać coś? bo u mnie tak sobie... chyba spróbuję raz jeszcze... ale to już następnym razem i postaram się od razu nanieść ścieżkę i mniej więcej zarysy rabat
chyba nie ja jedn zakochałam się w tych zdjęciach,cudne rabaty, zestwienia roślin, moje pytanko tylko czy ten na końcu po prawej żółciutko-bialutki to białobok?
Kasiu nie odpowiem Ci jakie warunki im porzebne , myślę ze poprostu ich nie zauwazyłaś a może tak jak jakis mój gosc wzięlaś za komary. Komary jednak nie latają tak gromadnie wiec jeśli zobaczysz rój ,,komarów" to bedą to ę. Myślę ze w przyszlym roku je zauwazysz jak teraz wiesz jak wyglądają. U Ciebie jest duzo cienia a one fruwaja w słoneczku , jestem pewna ze je zobaczysz.Zastanawiam się czy jest sens wywozic te liście , ja w moim lesie je zostawiam z pełną premedytacją bo chcę by sie tworzyła leśna gleba a bez liści nie będzie to mozliwe , no chyba ze zasypuja Ci grzadki i inne rośliny to wtedy faktycznie trzeba. Dzięki za piekne zdjecie Twoich brzóz. Miłej niedzieli.
Właśnie oglądam stare foty, z 2005-2006 roku, ale ich dużo, zrobiło mi sie bardzo sentymentalnie
Np to z 2005r, jeszcze pies malusi i lasku nie ma To 2/3 mojego małego ogrodu
........znowu kusiaz.........kusicielko ............ jak nie rózami to deserem........
Ja tez lubię jesienią i zima szczególnie podjadac słodycze............co widać z resztą.... ale co tam, każdy sposób na poprawę nastroju jest dobry..........
Pozdrawiam
czasu brakło ... ale tylko pozornie do zamierzamy uporządkować jeszcze sprawę aleji zwanej angielską
ma być podobnie i będzie ... rzeczona aleja na pomarańczowo ... pod serbami (w przyszłości nie fiem jakiej ... chciałabym wiosennej) ten mega szał z niezapominajkami i angelikami ... a na czerwono zwiększony areał ... warzywnik ustapił miejsca
tak zrobiłam zdjęcie, że pomarańczowa linia wyznaczająca aleję się pochyla ... w rzeczywistości idzie prosto do kubika z niezapominajkami ... prościutko od samej furtki ...
to moja wielka pardobicka ... tulipki w niezapominajkach ... tak długo gapiłam się w obraz nadobnych angelique w różowych niezapominajkach, że zakochałam się w tym obrazie bez pamięci ... zawsze kochałam się w brunetach a wyszłam za blondyna ... no i niezapominajkami jak wyżej ... bendom niebiewskie ... w tym roku ... w przyszłym realizacja nastąpi w różowych ...
yhm ... w tak zwanej podstawowej komórce społecznej blondyn zostaje ... nie wymieniam ... realizację sprzed lat 18 uznaję za dożywotnią ))
kubik różany zmienił się nieznacznie ... znacznie zmieni się po wyprawie na bukszpany ...
tymczasem do róży Leonardo da Vinci dosadziłam New Dawn (ha ... wciąż pięknie kwitnie to fotka z dziś ) ... pomiędzy nimi 3 krzaczki lawendy (będzie trzymana w ryzach bo to ta co lubi zaszaleć ) ... róże przecinają kubik po przekątnej ... obwód stanowią trawki ... które kiedyś będą się pokładać na parkaniku z bukszpanu ... obecnie parkanik mini istnieje tylko w narożniku ... resztę prostej od narożnika wiosną zastąpi tulipan Super Parrot ... też zielono ... no dobra może inaczej zielono ale zielono biało ...
po obu stronach przekątnej z różami powstały dwa trójkąty - wnich usadowi się kiedyś pomponella ... zanim jednak to nastąpi Tulipan Angelique musi ją godnie zastąpić ...