Nic to Asiu
Dzięki dziewczyny za namiary na preparaty na wiśnie.
Teraz czeka nas przerzedzanie koron po owocowaniu i prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak się za to zabrać. Przede wszystkim nie znam odmiany. Po wtóre, nie wiem które gałęzie do wycięcia a które do zostawienia a zapytać nie mam tu kogo.
Na działce prawie nic się nie dzieje - ostatnio skopałam kawałek ziemi walcząc z perzem, ale póki nie spadnie solidny deszcz, nie ma sensu tego robić. Ziemia twarda jak kamień i praca idzie trzy razy dłużej i ciężej niż zwykle.
Hasło z krzyżówki, którą ostatnio rozwiązywałam: "król chwastów" - odpowiedź: perz

Więc walczę z samym królem
Po ostatnim pobycie w Juraparku koło naszego miasta zażyczyłam sobie ciurkadełko, spodobał mi się bardzo tamtejszy strumyczek