Dokładnie tak Zbyszku, Danusia ma wielki dar przekonywania do trafnych decyzji i wielki urok osobisty.
A mojego M trzeba bardzo namawiać i przekonywać o konieczności zmian
Nie bój się przesadzać Tylko pamietaj o podlewaniu i zraszaniu - ale nie za dużo, żeby korzenie nie stały w błocie.
Ale pewnie o tym wiesz, niepotrzebnie piszę Filipie (ładne imię i rzadkie)
Z bliska lepiej widać wszystko, dobrze, że dałeś taką fotkę.
Gdy bluszcz całkowicie zarośnie, jak u mnie na murze - to będzie dobre tło. W takim razie sadź tę boską kompozycję
A migdałka to bym chyba jeszcze teraz przesadziła, bo jak nie to dopiero po kwitnieniu i skróceniu gałęzi.