Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Wszystkiego po trochu 19:15, 03 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
Makao napisał(a)
Oooo taki właśnie kompostownik był moim marzeniem tylko z czerwonej cegły. Ale ten też fajny. W ostateczności mam jednokomorowy ale wielki bo musi pomieścić wszystko z tego sezonu
A kolorów rododendronowych masz ogrom. Coś pięknego.


Dzięki Aniu
Wszystkiego po trochu 19:14, 03 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
ewsyg napisał(a)
Bajecznie masz Mirusiu, bajecznie. Dopiero przy stoliku widać jakie są wysokie, szok. Fajny ten kompostownik i elegancki.


Są ogromne dziękuję
Wszystkiego po trochu 19:14, 03 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
Magara napisał(a)

Chyba załapałam, ale na wszelki wypadek zapisałam wszystko w stosownym folderze

Mirka, rodki Twoje wymiatają, kompostownik też - sama nie wiem co bardziej

Naliczyłam cztery komory, napiszesz jak duże to komory i jakie masz procedury kompostowania?

Mi wciąż za mało kompostu własnego. Zastanawiam się skąd brać "towar". Nie wrzucam już niczego z kwiatami ani nasionami bo u mnie na gorąco się nie robi i chyba do końca świata będę mieć w skrzyniach warzywnych siewki werbeny i naparstnic, które 6 lat temu do kompostownika trafiły



Jest pięć komór, 3 na kompost z rabat ozdobnych i trawnika 95x150, dwie na kompost z kuchni na warzywnik 60x150.
Po zrobieniu i używaniu stwierdzam, że wygodniej by było jakby były trochę krótsze i szersze, a szczególnie te na odpadki z kuchni, ale nie chciałam więcej miejsca nim zajmować
Czasami przerzucamy z eM z jednej komory do drugiej jesienią, ale ja nie jestem jakaś systematyczna
Wiosną zrębkuję wszystkie gałęzie, suche byliny, niestety nie mieszam tych zrębków z zielonymi odpadami bo po prostu nie mam na to siły, w trakcie sezonu dorzucam cięte byliny, teraz wylądowały tam łany niezapominajek, i już jestem przerażona tymi nasionami
Najgorsze jak tnę przywrotnika ostroklapowego, mam potem siewki wszędzie tak jak Ty werbenę, choć przywrotnik chyba aż tak się nie sieje.
Teraz pisząc to ,myślę czy jednak nie pójść i nie wywalić tych niezapominajek
Wiosną zdejmuję wierzchnią warstwę która jest słabo przekompostowana i przerzucam do komory obok, a to co jest na spodzie dobrze przekompostowane używam na rabaty.
Też mam ciągle tego za mało, ale ja kupuję jeszcze obornik i trzymam go w jednej komorze, więc mam trochę tego dobra, szczególnie że dałam swój kompost do badania, i wyszło że mam wszystkich składników w toksycznych ilościach, czyli ogrom, i mogę go stosować tylko jak by to był nawóz, cienką warstewkę. Więc starcza mi to. mam w nim za mało azotu a moja gleba jest zasadowa więc postanowiłam za rok wiosną zasilać rabaty siarczanem amonu i kompostem,i nic więcej. No chyba że obornikiem granulowanym, bo ten mój będzie pod warzywnik
Wszystkiego po trochu 22:56, 02 cze 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Oooo taki właśnie kompostownik był moim marzeniem tylko z czerwonej cegły. Ale ten też fajny. W ostateczności mam jednokomorowy ale wielki bo musi pomieścić wszystko z tego sezonu
A kolorów rododendronowych masz ogrom. Coś pięknego.
Wszystkiego po trochu 22:35, 02 cze 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12693
Do góry
Bajecznie masz Mirusiu, bajecznie. Dopiero przy stoliku widać jakie są wysokie, szok. Fajny ten kompostownik i elegancki.
Wszystkiego po trochu 22:28, 02 cze 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
mirkaka napisał(a)

Nie wiem czy wystarczająco dobrze to opowiedziałam?

Chyba załapałam, ale na wszelki wypadek zapisałam wszystko w stosownym folderze

Mirka, rodki Twoje wymiatają, kompostownik też - sama nie wiem co bardziej

Naliczyłam cztery komory, napiszesz jak duże to komory i jakie masz procedury kompostowania?

Mi wciąż za mało kompostu własnego. Zastanawiam się skąd brać "towar". Nie wrzucam już niczego z kwiatami ani nasionami bo u mnie na gorąco się nie robi i chyba do końca świata będę mieć w skrzyniach warzywnych siewki werbeny i naparstnic, które 6 lat temu do kompostownika trafiły


Wszystkiego po trochu 14:54, 02 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
Alija napisał(a)


Mirka, cudne widoki, masz niesamowite rodki, trzeba podziwiać póki czas.
Oprócz rodków, bardziej przyziemnie podziwiam kompostownik, rewelacja.


Dziękuję,
Tak, z kompostownika bardzo się cieszę,
Wszystkiego po trochu 14:53, 02 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
basia3012 napisał(a)
Mirko, kompostownik extra, pokazany mężowi.
Rododendrony to wiadomo, o tej porze to wszystkie drogi prowadzą do.. "Wszystkiego po trochu". Przywołałam tytuł koncertu "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Też piękny, tak jak Twoje rodki i azalie Mirko.
Mirko, u mnie ostatnia w moim ogrodowym życiu rewolucja. Wycięliśmy dwa świerki bo drażniło mnie to, że przysłaniają mi one widok na moje rodki. No i mogłam w ten sposób rozsadzić je, mają teraz więcej przestrzeni.
Chciałabym podać im i azaliom mikoryzę. Ale są różne. Możesz mi podpowiedzieć którąś?


Ciekawa jestem tych świerków wyciętych, gdzie były?
Zapytałam u Ciebie jakie wiśnie?
Oj żebyś tak jak ja nie miała kiedyś przesytu tymi kolorami rodków.
Basiu, nie pamiętam jaką podawałam, to było wiele lat temu, wybierz jakąś do rododendronów
Dziękuję Basiu
Wszystkiego po trochu 14:49, 02 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
Ewa777 napisał(a)
Kompostownik to po prostu marzenie
Twój ogród jest idealny. Kompostownik idealny, piwniczka, warzywnik. Wszystko uporządkowane, estetyczne. Cudowne kwiaty, roślinne rarytasy. Cud miód.


Idealny to nie, Twój też wypieszczony Byłam i widziałam
Dziękuję
Wszystkiego po trochu 11:52, 02 cze 2025


Dołączył: 14 gru 2017
Posty: 8739
Do góry
Niesamowite te zdjęcia z rodkami, jak pocztówki.

Kompostownik pierwsza klasa!
Wszystkiego po trochu 22:42, 01 cze 2025


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12913
Do góry
Kompostownik marzenie

Rodki masz spektakularne. Godne podziwu .
Takie duże widziałam tylko w Parku Mużakowskim. Tamte miały kilkadziesiąt lat.

Wszystkiego po trochu 22:08, 01 cze 2025


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 11110
Do góry
mirkaka napisał(a)
wczoraj trawa skoszona to porobiłam trochę zdjęć, bo to teraz najpiękniejszy czas rodków, świeże, max rozkwitnięte







Mirka, cudne widoki, masz niesamowite rodki, trzeba podziwiać póki czas.
Oprócz rodków, bardziej przyziemnie podziwiam kompostownik, rewelacja.
Wszystkiego po trochu 21:57, 01 cze 2025


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
Kompostownik to po prostu marzenie
Twój ogród jest idealny. Kompostownik idealny, piwniczka, warzywnik. Wszystko uporządkowane, estetyczne. Cudowne kwiaty, roślinne rarytasy. Cud miód.
Wszystkiego po trochu 18:11, 01 cze 2025


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 10736
Do góry
Mirko, kompostownik extra, pokazany mężowi.
Rododendrony to wiadomo, o tej porze to wszystkie drogi prowadzą do.. "Wszystkiego po trochu". Przywołałam tytuł koncertu "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Też piękny, tak jak Twoje rodki i azalie Mirko.
Mirko, u mnie ostatnia w moim ogrodowym życiu rewolucja. Wycięliśmy dwa świerki bo drażniło mnie to, że przysłaniają mi one widok na moje rodki. No i mogłam w ten sposób rozsadzić je, mają teraz więcej przestrzeni.
Chciałabym podać im i azaliom mikoryzę. Ale są różne. Możesz mi podpowiedzieć którąś?
Wszystkiego po trochu 13:35, 01 cze 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
Do góry
i zobaczcie jaki mam w tym roku świetny kompostownik, nareszcie mam tam w miarę ogarnięte

ściana od sąsiada bardzo brzydka, próbuję ją zakryć bluszczem, ale to jeszcze trochę potrwa



i na koniec coś ładniejszego

Magary Dramaty z Rabaty 23:15, 21 maj 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Dopadł mnie spadek formy ogrodowej, głównie mentalnie
Podczytuję co u Was, ale brak weny do pisania. To pewnie przez zazdrość, że wszędzie coś kwitnie a u mnie etap połowy kwietnia
Na rabatach - lipa. Zimnica była straszna w maju. Od wczoraj niby jest cieplej, ale w bonusie wiatr taki, że łeb urywa, do ogrodu w czapce idę, jak w marcu
Pomidory i papryki nadal mam w domu - nawet nie mam jak ich hartować przez ten wiatr Wystawiłam dziś na taras, szybko zabierałam bo bałam się, że wiatr sadzonki połamie.
Celuję w termin po 26 maja - jeżeli chodzi o sadzenie do szklarni. Od czwartku, wg prognoz, w nocy ma znowu być zimno, aż do niedzieli. Prognozy mówią, że 2 na plusie. Doświadczenie mi mówi, że może być minus, eh...

Lucy - dobrze kombinujesz Urządź się i ogarnij kompostownik, bo to faktycznie podstawa Szklarnię warto dobrze przemyśleć. Chociaż ja dwa lata myślałam i szukałam, a wyszło jak wyszło

Mirka - pewnie, że pokażę Jak będzie co pokazywać Przez to zimno odpuściłam sadzenie i dałam Małżonkowi czas na silikonowanie czego tam chce plus roboty przy kablach, wodzie etc. Testujemy też automatyczne otwieranie okien - łatwo nie jest jeżeli chodzi o poziom nerwa
Ale obiecuję, że pokażę efekt końcowy

Aga - widziałam Twoje zapytanie w pomidorowym wątku. Szkoda, że nikt się nie pochylił nad odpowiedzią. Ja też już przy foliaku miałam problem kiedy otwierać, kiedy zamykać. Najczęściej zgapiałam co sąsiadka robi Teraz testuję nowy nabytek

Sylwia - u Was ciepełko, u mnie wciąż ryzyko przymrozków
Magary Dramaty z Rabaty 22:26, 18 maj 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Daga, wiem, wiem. Odległy to u mnie póki co przyszły rok. W tym chcę się na spokojnie urządzić wewnątrz. I rozrysować plan szklarni. Pomyśleć, z czego zrobić wypełnienia, itp itd itp.
W tym roku ważniejszy wydaje mi się kompostownik. Bo potrzebny na już.
U Polon 22:21, 17 maj 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
LIDKA napisał(a)
Gruzu nie miałąm bo bardzo pilnowałam moich budowlańców. tzn miałam ale w jednym miejscu i nie za dużo. Poza tym gliniany problem bardzo mi znany. Ja się ratuje setkami worków drobnej kory. Fajna z tego się z tego robi próchnica. Być może się dorobie własnego kompostownika. Jak dotąd nie mam bo m był przeciwny ale mięknie bo na kore idzie naprawdę dużo kasy.
Kompostowni u mnie nie ma a do obornika mam za daleko i problem logistyczny bo sobie do auta nie wyobrażam. Dołki zaprawiam i czasem robię je wiernicą.


U mnie gruz wszędzie bo usuwanie starego fundamentu to byl horror.
Ponad tydzień kucia młotem o wadze 600kg…
Fundament mial …2,5 metra glębokości.

Kompostownik dobra rzecz. Tyle tylko, ze…wyprodukujesz tego kompostu tyle co nic.
Mam kompostownik o dwóch komorach. Każda z nich to tak na oko 1m3.
Cały ten kompost (no 90%) trafia do skrzyni „jadalnej”. Akurat tyle zostaje w ciągu roku z takich dwóch komór.

Do kompostownika wrzucam wszystkie resztki kuchenne (surowe, zero gotowanych, mięsnych etc) i resztki ogrodowe.
Dzięki temu jest praktycznie bezzapachowy.
Nie wrzucam tam żadnych obciętych róż i niczego z oznakami chorób grzybowych. Do tego rozdrobnione gałęzie plus szare kartony bez nadruków. Jeżeli tych gałęzi i kartonów jest za mało to niezbyt się kompostuje.
Tak naprawdę to porządny kompost robił mi sie kiedy przesypywałam zielone resztki bardzo drobno zmielonymi wiórami dębowymi. Takimi zmielonymi na proszek, po cięciu piłą. Kompostownik wtedy grzał jak piec. Mial ponad 60 stopni.
Tak czy inaczej nawet z ogrodu kilkanascie razy większego od mojego, nie zrobisz wystarczającej ilości kompostu do takiego ściółkowania.

Tak czy inaczej kompost warto robić.

Tez sobie raczej nie wyobrażam obornika wozić samochodem aczkolwiek…trafiłam kiedys na wielką aferę u moich przyjaciół.
Chodzilo własnie o parę worków konskiego obornika znajdujących się w bagażniku nowego, wypasionego Audi…
Tak że tego…

Magary Dramaty z Rabaty 09:36, 16 maj 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10865
Do góry
Magara napisał(a)
Asia-Rojo - skrzynie robiliśmy z deski elewacyjnej, takiej jak chałupka.
Takie zdjęcie znalazłam, 2019:

Jak sobie powiększysz to zobaczysz, że tam są narożniki. Błąd. Mrówki się w nich panoszyły, naniosły wszystkiego, skrzynie się "rozsadzały". Teraz jak będziemy robić nowe, to raczej będzie decha do dechy.
I cały czas myślę o impregnacji drewna. Patrząc na kompostownik, który stoi i ma się dobrze kolejny rok, wydaje mi się, że pójdę w kierunku pokostu. Być może po uprzednim opaleniu. No i dechy grubsze.

Bardzo ładne te Wasze ale nic nowego. Pan Idealny innych mieć nie mógł
Czyli na razie chyba zrobiliśmy dobrze Kantówki 4,5x9,5. Opalone, zaolejowane olejem lnianym. Z zewnątrz pomalowane. Decha do dechy, bez narożników. Od spodu siatka na krety.
Magary Dramaty z Rabaty 23:27, 15 maj 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Asia-Rojo - skrzynie robiliśmy z deski elewacyjnej, takiej jak chałupka.
Takie zdjęcie znalazłam, 2019:

Jak sobie powiększysz to zobaczysz, że tam są narożniki. Błąd. Mrówki się w nich panoszyły, naniosły wszystkiego, skrzynie się "rozsadzały". Teraz jak będziemy robić nowe, to raczej będzie decha do dechy.
I cały czas myślę o impregnacji drewna. Patrząc na kompostownik, który stoi i ma się dobrze kolejny rok, wydaje mi się, że pójdę w kierunku pokostu. Być może po uprzednim opaleniu. No i dechy grubsze.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies