Robert, dziękuję za "znak", że jest już lepiej.
Gałązką głogu dziękuję tymczasem. Pamiętam, że mam zrobić zdjęcia jesienne, a nazwy w tej chwili nie znam, kupiłam go jako głóg czerwony. Jak znajdę gdzieś metkę z nazwą, napiszę. Przepraszam, że na raty czytam i podobnie piszę, ale też się często więcej dzieje niż ja nadążam.
Serdecznie pozdrawiam, zaglądać będę.