Witam
Załączam zdjęcia moich chorych wrzosów. Zauważyłem zamieranie dopiero dzisiaj. Brązowieją im liście, pąki kwiatowe a końcówki się przekrzywiają.
Najgorzej jest na odmianie wrzosów Stefanie.
Mam też obok Hamilton - tutaj jest dużo lepiej, ale już można zauważyć to samo.
W najbliższym sąsiedztwie Dark Beauty - bez objawów.
Rosną też wrzośce, ale te też są w porządku.
Proszę doradźcie coś w trybie pilnym, bo się chyba załamię. Wrzosy sadzone w ubiegłym roku w sierpniu. Sadzone na podłożu z kwaśnego tofru, wymieszanego z luźną ziemią i korą. Zaaplikowałem im mikoryzę wszystkim i w ogóle pięknie przezimowały, pięknie zaczęły rosnąć a tu LIPA NA KONIEC!
;(
Normalnie tyle roboty i pieniędzy

Boję się że wszystkie padną a jest ich sporo.