Gospodyni zaplątała się w zielenościach. Plewi, plewi i wyplewić nie potrafi.. A jeszcze komary tną i tną. Okropieństwo !!!!
To może trochę wspominkowo.
Żyje na pewno, tylko podlewaj systematycznie, ja dostałam takie ze żłobka od Ani asc, malusie takie, że nawet się Ania bała, że nic z nich nie będzie, a one odchorowały długą podróż (pocztą) i zaczynają bujać całkiem nieźle....
madziu, domek z tarasem i przedłuzonym dachem wygląda przeslicznie. Widzę fajne ogrodowe meble. Ławy super, sama takich szukałam.
A co do tzw. prac u podstaw, to mi nic nie mów - to trwa non stop i dla pocieszenia ))) Ci powiem, że to akurat to się nigdy nie kończy.