Alicjo
Za chwilkę nowy rok i nowe wyzwania, również te ogrodowe. Jest ekscytacja ale i lęk czy wszystko uda się ogarnąć. Czy starczy sił i czasu na dwa ogrody?Powolutku(właściwie w żółwim tempie) ruszyliśmy z wakacyjnym, zadołowane róże wiosną trafią w końcu na docelowe miejsca
Wybrałaś piękne zdjęcia, aż się sama buzia do nich śmieje, tak zielono, kolorowo i słonecznie.
Wszystkie mi się podobają.
Pozdrawiam noworocznie, samych sukcesów życzę w ogrodzie i w życiu.
Dziki też się uwzięły. Przychodzą i niszczą. Śnieg nie jest przeszkodą.
Nie bardzo wiedziałam o co temu chodzi? Odwrócił sie, bo mu się spodobało, że mu zdjęcie robię czy nie?
Gapa jestem. Nie zauważyłam, że część stada została z tyłu, a ja niemądra weszłam między te dwie części. Z tyłu zostały młode. Na szczeście na patrzeniu się skończyło.
Rycie w śniegu i niszczenie. Trawnik i rabata znowu przekopane.
Mija kolejny miesiąc, a mój dereń kousa nadal trzyma liście.
W tym roku niektóre klony pospolite w granicy postanowiły przeprowadzić atak na moją działkę. Nie wiem czy to taki rok czy skutki mocnego cięcia tych klonów. Nosków klonowych jest wszędzie mnóstwo. Ciągle zasypują mój taras, trawnik i rabaty. Rok się kończy, a klon ma jeszcze duże zapasy nasion.
Sprzątam ile się da, ale już widzę, że wiosną z pewnością będzie mnóstwo pielenia, jak to wszystko zacznie kiełkować.
Bożenko,Edo,Grażynko, Sylwio serdecznie dziękuję Wam, za tyle miłych słów. Jak pisałam już wcześniej,uwielbiam robić dekoracje. Może to zabrzmi śmieszne, ale porównuję ogród do kobiety. Nie każda ozdoba jej pasuje. To samo jest z ogrodem. Dlatego stwierdziłam,że przerobiony parasol w moim ogrodzie będzie pasował idealnie.
Emuś piłował drewno, a ja zrobiłam mały przegląd roślin
"...deszcze niespokojne, potargały sad..."
w trakcie piłowania drewna wyłonił się z pnia wizerunek sowy i mam ucięty plaster
Same miłe niespodzianki dziś w wątkach Z twoich najlepszych, wybrałam takie najmniej oczywiste połączenie, za to niezwykle udane, fakturą i kolorem. Już je chyba u ciebie chwaliłam ale powtórzę bo urzekło i dalej mnie trzyma
Ta rzeźba jest absolutnie doskonała. Chętnie bym zakupiła do swojego ogrodu. Pasowałaby mi do misy. Muszę zobaczyć na żywo. Bardzo dużo podziałaliście w ogrodzie od mojej ostatniej wizyty. Znaczy, trzeba znów pojechać Przepiękna ta część ołowiana, choć jakoś umknęła mi etymologia nazwy.
Gratuluję nowej książki, już sobie zamówiłam Ostatnio trawy to moja miłość.
Zadymą na forum bym się nie przejmowała, na szczęście mnie to ominęło, bo dawno nie zaglądałam. Zawsze zdarzą się odszczepieńcy którzy za wszelką cenę chcą zostać zauważeni.
Życzę dobrej zabawy sylwestrowej i wszystkiego dobrego na Nowy Rok.
Agnieszko, jaki miły ogrodowy widok pod koniec grudnia, piękne ciemierniki.
U mnie znalazłam jeden pączek.
Wszystkiego dobrego na nadchodzący rok życzę, samych sukcesów ogrodniczych i życiowych również.