Mialam wolny dzień. Pojechalam kilkanascie km do szkółki co sie mocno reklamuje w necie.
No słowem nic specjalnego nie było.
U mojej Edytki większy wybór. I pogadać można zawsze.
Kupiłam 4 tawułki goldflame i 4 little princes. Posadziłam na budlejowej.
Zamówiłam jeszcze 20 lawend i
weekend wymienie te brzydkie na platanowej.
Ten rozchodnik byłby super zadarniaczem na suche miejsca, gdzie nic nie chce rosnąć. W ciagu sezonu ma bardzo ładny kolor, subtelny i nienachalny, takie przydymione bordo z szarością.
Dla mnie fenomenem jest gaura Graceful White. Kwitnie chyba od czerwca, żaden deszcz jej nie kładzie, ma suchą glinę w nogach, pełne słońce. Niesamowita odmiana gaury. Mam ją 3 sezon.
Pozdrawiam Agnieszka, mam ogromne zaległości w czytaniu i komentowaniu u Ciebie i innych, ale idzie ku lepszemu
Piszesz o brązowiejących tujach. Moje też ale tylko tam gdzie mniej słońca dociera, u śasiadów jak widzę od mojej strony też bardzo dużo brązowego. Czy to nie jest normalne zjawisko?
Swoich nie czyściłam ani wiosną ani teraz.
Róże to już niech nie udają że kwitną bo sporo róż chyba nie zdąży u mnie powtórzyć kwitnienia np. Ascot. Nawet nie wiem czemu. Na razie przymrozków nie było ale dzisiaj tylko +2.
Też Wasze iglaki już żółkną od środka ?
Bo czytałam ostatnio na jakiejś grupie ogrodowej że koniecznie trzeba pryskać bo to grzyb a najlepiej Mospilanem .
Dlatego lubię tak to forum, że tu nikt takich głupot nie pisze a tymczasem gdzie indziej każą pryskać na wszystko nawet na jesień . "Liście brązowieją i opadają w październiku" - na pewno grzyb, koniecznie pryskać . Czasem mnie to bawi a czasem ręce opadają jakie ludzie mają luźne podejście do chemii w ogrodzie. Chwasty? Najlepiej Roundap. Lek na wszystko. Masakra.
Jak myślicie, czy ten cis Hicksi nadaje się do uformowania niwaki? Ma 4 gałęzie, ok. 1,5 -1,7 m wysokości? Ze wszystkich w szkółce ma najlepszy kształt, ale też jest najbardziej zabiedzony, ma pożółkłe igły. Niestety nie udało mi się zrobić lepszych zdjęć
Proszę o poradę co byście polecili na taki skrawek ziemi. Długość ok 20m szerokość 1-1,2m.
Rosną tu tuje chyba naście lat. Nie podoba mi się to i chciałbym to zmienić.
Chciałbym posadzić jakieś drzewka na pniu, brałem pod uwagę katalpę, klon kulisty, wiśnię umbraculifera. Odległość co jakieś 5m. Co byście polecili? Moze być też coś innego oczywiście. Pomiędzy te drzewka chciałem dać np. Miskanta morning light i np. Rozplenicę black Beauty. Tylko czy to połączenie nie będzie trochę '' blade''? Możecie też wyrazić swoją wizję.
Ja też myślałam o takiej chmurce perowskii ale za obwódką z trawek. W razie zego bym ją podpierała i nie byłoby tego bardzo widać. Ale to dopiero jeden z pomysłów a zimą rodzi się ich mnóstwo .
Różyczka śliczna.