Ptasi gaj
11:33, 18 gru 2022
Światełek, chyba w tym roku nie założę przez ten śnieg, a drzewka z lampkami niestety wysiadły i nie wiem czy da się naprawić. Zazdroszczę
, że wam się udało.
Ptaki biedne. Trochę odgarnęłam tam gdzie wiszą karmniki. Rejwach od świtu do zmroku. Najwięcej sikorek i mazurków. Nawet dzięcioł duży podjada sikorom słonecznik z tłuszczykiem z filiżanek. Przyłapałam też grubodzioby, dzwońce i zięby na karmniku sikorkowym z nie łuskanym słonecznikiem. Bażanty przychodzą dwa z 5-cioma kurami.
Ładna taka zima, tylko namachać się trzeba szuflami. Wy macie taki dojazd do bramy jak u nas. Nikt tym kawałkiem nie jeździ, tylko my i służby (listonosz, kurier, śmieciarka), więc też musieliśmy nieco odśnieżyć bagatelka 100 mb (+ 28 mb do garażu), bo raz jadąc po J na stację, nawywijałam kilka razy samochodem w tym śniegu i prawie się zakopałam. Fordzik Fusion, to mały samochodzik. Na szczęście ma wyżej zawieszenie i przedni napęd, więc jakoś poszło.
Od mojego wpisu u ciebie, dosypało jeszcze śniegu. W sumie mamy jakieś 30-40 cm kołderkę. To już suchszy śnieg i lżejszy, ale boję się co będzie jak się ociepli. Otrzepałam tylko bukszpany, bo je porozkładało. Reszta musi sobie radzić.
Ptaki biedne. Trochę odgarnęłam tam gdzie wiszą karmniki. Rejwach od świtu do zmroku. Najwięcej sikorek i mazurków. Nawet dzięcioł duży podjada sikorom słonecznik z tłuszczykiem z filiżanek. Przyłapałam też grubodzioby, dzwońce i zięby na karmniku sikorkowym z nie łuskanym słonecznikiem. Bażanty przychodzą dwa z 5-cioma kurami.
Ładna taka zima, tylko namachać się trzeba szuflami. Wy macie taki dojazd do bramy jak u nas. Nikt tym kawałkiem nie jeździ, tylko my i służby (listonosz, kurier, śmieciarka), więc też musieliśmy nieco odśnieżyć bagatelka 100 mb (+ 28 mb do garażu), bo raz jadąc po J na stację, nawywijałam kilka razy samochodem w tym śniegu i prawie się zakopałam. Fordzik Fusion, to mały samochodzik. Na szczęście ma wyżej zawieszenie i przedni napęd, więc jakoś poszło.
Od mojego wpisu u ciebie, dosypało jeszcze śniegu. W sumie mamy jakieś 30-40 cm kołderkę. To już suchszy śnieg i lżejszy, ale boję się co będzie jak się ociepli. Otrzepałam tylko bukszpany, bo je porozkładało. Reszta musi sobie radzić.