Powiem Wam, że polubiłam jesień. Chyba dlatego że jest ona w tym roku tak ciepła i sucha.
Mokrej i zimnej nie znoszę. Nawet nieźle jakoś po tej zmianie czasu na zimowy, tak nie boli jak się ściemnia po czwartej
Abiko, miłorzęby Mariken są karłowe, z powodzeniem możesz je uprawiać nawet w mianiaturkowym ogrodzie. Przemek ma różne Trolle i inne, jeszcze mniejsze.
Malwes - Co do projektowania kolorów, zastanawiałam się nad bordowym (śliwy wiśniowe i buki) i żółtym, ale o jesieni nie za bardzo myślałam. Teraz ją doceniam i jej kolory
Chyba to pierwsza jesień tak kolorowa w moim ogrodzie.
Wieloszka, najważniejsza jest systematyczność. Nie dopuszczenie do wysiania się chwastów załatwi sprawę. Trzeba kogoś wziąć do pomocy na poczatku i wypielić totalnie, potem już tylko przejście raz w tygodniu, a potem rzadziej i chwasty nie rosną, Pojawiają się sporadycznie.
Tak Danusiu, ja to wszystko wiem, czytałam już kilka razy, nawet zanim trafiłam do ogrodowiska. Tylko powiedz kochana, jak sobie poradzić z tą ilością chwaściorów? Może ludzie, którym zakładałaś duże ogrody (np. miłośnicy roślin) mają jakieś sposoby? Bo u mnie w sezonie zanim skończę wyrywanie chwastów po zachodniej stronie ogrodu, na wschodzie już są nowe A styl mojego ogrodu i sama moja natura nie pozwala nawet na pojedyncze chwasty. Tak rozmawialiśmy ostatnio na ten temat z moim M. i planujemy wiosną usunąć matę z kilku rabat i ewentualnie znaleźć kogoś do pomocy, oczywiście w miarę możliwości finansowych. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu
Lata uprawy różnych gatunków roślin i eksperymentowanie we własnym ogrodzie pozwoliły mi na opracowanie "żelaznej listy roślin" którą wszyscy Ogrodowiskomaniacy już znają. Czasem odstępstwa są możliwe i eksperymenty z nowymi roślinami, jak w tym roku Hakonechloa macra "Aureola", ale ten eksperyment odbywa się w moim ogodzie
To mi pozwoli nie narazić się klientowi i dokładnie sprawdzić zalety i wady nowej rośliny którą chcę wprowadzić na swoją listę ulubionych.