Hej Gosiu Dawno nie zaglądałam. Pięknie Ci rosną roślinki, widać różnicę z poprzednim sezonem.
A patrząc na to zdjęcie to mi się coś skojarzyło, sama zobacz powiększyłam Ci podwórko... i masz lasek
Już Sońka nie przybiegnie jutro na powitanie. Nie obsika trawy i nie złapie kreta. Nie zaglądnie przez szybę do domu i nie obślini jej przy tym całej. Nie ma jej już w moim ogrodzie. Biega po niebieskiej łące....
Muszę teraz wymyślić gdzie posadzę dużą ilość Bleckbarry Jam
Narazie wróciły do małych doniczek i siedzą w donicy z Rodkiem wędrowniczkiem, który też nie ma jeszcze własnego miejsca, a trochę ogrodu zwiedził.