Ja kupiłam nasionka i posiałam , teraz mam już trzy kolory , najwięcej mam liliowych bo same się rozsiewają , Jak będę nasionka to spróbuje je posiać to na drugi rok będą sadzonki .. Ta ostatnia ma najładniejszy kolor ale jeszcze nie miała nasionek ..
Mimo deszczu i zimna zaczynają kwitnąc piwonie
kwiaty nasączone woda zwieszają się do ziemi .
zakwita pierwsza różyczka ..
posłonki już przekwitają a przez ten deszcz nawet nie nacieszyły oczu ..
aby pogoda się poprawiła bo zaczynaja kwitnąc ostróżki i znowu przekwitną niezauważone ..
Połączenie selerów, papryki, ogórka i kwiatów - tez może być.
Wyraźnie wkracza na salony ten trend bo ostatnio w Warszawie na wystawie kwiaciarni rzuciły mi się w oczy kalarepki - żadnych kwiatów tylko warzywo. Ale bardzo fajnie to wyglądało.
Iza - OMG - ale niebiańsko..... no przecież padłam na twarz - i wiem na pewno!!! konieczne w moim ogrdzie są piwonie... są koniecznie konieczne, choć one trudne są, kwitnąć nie chcą...ale trzeba spróbować...
Filip!
Ponieważ masz "ogród z platanem" specjalnie dla Ciebie wrzucam Ci zdjęcia z naszego ostatniego weekendowego wypadu. To piękny. okazały, stary platan z pałacowego parku w Kurozwękach.
Życzę Ci,abyś doczekał, kiedy Twój będzie tak wyglądał
Kolejne rośliny których wcześniej było znacznie mniej to obuwiki i wytryszki.
Wyraźnie wzrosło zainteresowanie tymi roślinami w stosunku do ubiegłych lat.
Nie na darmo to nowa miłość Tomka.
W pawilonie można je było obejrzeć na kilku stoiskach - od olbrzymów do mikrusów.
Dorobiłam się w końcu Pilgrima , już raz miałam.. ale potem okazało się, że to nie on a po zimie i tak wypadł i wypuścił dziczki, tym razem chyba dobrze trafiłam
No coś rozwkitło.. niepozorna, skromna zielona róża, czyli Virdiflora
Bardzo dobrze spisują się u mnie nowsze angielki, szczególnie Wildeve, Brother Cadfael, The Wedgewood Rose. Myślę, że spokojnie mogłabym polecić także Chippendale, Colette, Pastellę, History, Piano, Rotkapchen i Sebastiana Kneipp'a.
Dziękuję Anitko, ale piękna .
Moja jeszcze nawet pąków nie ma .
No właśnie , u mnie rozpoczynają kwitnienie rugosy, które i tak z powodu deszczu i chłodu są opóźnione, ale nawet jak rozkwitną to kwiaty będą miały jak szmatki, bez wdzięku , szybko się zniszczą i opadną. Na odrosty trzeba bardzo uważać, bo potrafią zagłuszyć w szybkim tempie część szlachetną, chociaż ja też mam czasami kłopot z ich odróżnieniem.
Zachwyciły mnie w tym roku lilie martagony - takiego wyboru kolorów chyba wcześniej nie widziałam.
Już w ubiegłym roku widać je było w angielskich ogrodach w dużych ilosciach ale w tym roku był naprawdę kolorowy zawrót głowy.