moje jukki bardzo ucierpiały tej wiosny, koty urządiły sobie w nich WC - czym te paskudy odgonić.
Trawa na tej starej cześć ogródka jest w całkiem niezłym stanie
moje mikroskopijne bukszpany ale kiedyś będą piękne kule
trzmielina
hosty też mają się nieźle
i jeszcz jedna sztuka, która nosi nazwę "Twilight" - mam słabą głowę do nazw ale ta szczególnie utknęła mi w pamięci bo nazywa się tak samo jak konik mojej córki, a przywiozłam ją z Gardenii
świeże nasadzenia żurawek i maków
i ogródek ziołowy - szczypior, melisa oregano, mięta i setki nasionek rzodkiewki (moja córka zawsze dostaje w zaprzyjaźnionym sklepie ogroddniczym jakiś prezent od pani sprzedawczyni - tym razem był to woreczek z nasionami rzodkiewki i czekam tylko jak pojawi się ona miedzy makami żurawkami i innymi kwiatami
Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny i życzenia Już jestem i przepraszam że tak długo to trwało, ale z dwójką maluchów i ogrodomaniactwem ciężko jest znaleźć czas żeby usiąśc spokojnie i dodać zdjęcia. Ale jestem i odwiedzam forum prawie codziennie, nie zawsze zostawiając po sobie ślad.
Zapraszam Was na spacer po moim świeżym ogródeczku. Roślinki dobrze przyjeły jesienną przeprowadzkę, gorzej z trawą. Dosiewałam ale przed tymi okropnymi deszczami i nie wiem czy nie zamuliło. Mój M nawet mi ją opryskał i widzę że kochany mleczyk już bierze
Alez cudna ta wiśnia! Oglądałam dzisiaj Amonagawę - kwitnąca kolumna.. też piękna, ale kwiaty miała mocniej różowe. Uwielbiam taki pudrowy róż jak w Twojej wiśni I taki sam kolor ma rododendron.. Lubię taką harmonię kolorystyczną i doceniam, że udaje się Tobie tak to wszystko zgrać Kiedy dyrygent dobrze dyryguje, chór dobrze zaśpiewa Tak samo jest z Twoim ogrodem. Pięknie wszystko komponujesz - ze smakiem i bardzo elegancko