Ania, mieliśmy grafik napięty: zakupy, grzybobranie i ja miałam po drodze plan zwiedzania (Żmigród, Dolina Baryczy, Wzgórza Trzebnickie i na koniec Bagno - bardzo polecam, park, otoczenie i wioska mnie zachwyciły). Kawusię miałam w termosie. Pan Wiesiu - bardzo sympatyczny, trudno nam było od niego wyjść. Widziałaś bukszpany u niego w ogrodzie, 30-letnie okazy, jego chluba? Pan Wiesio będzie robił ogród, pokazywał mi już "jak to będzie wyglądać" jak tylko zrobi teren.
Kupiłam miłorzęby i troszkę (resztkę) cisów oraz 2 jodły. Pojadę tam jeszcze wiosną - mam taki plan.
Ja bym chciała jakoś bliżej poznać Dolinę, najlepiej z kajaku, łodzi. Polinka coś wspominała o takiej możliwości. Koniecznie. Nie widziałam też arboretum w Miliczu jeszcze a czytałam taką książkę o dziejach Milicza przedwojennych.