Pozostając w kolorze przydymionego fioletu, kupiłam różę zakup totalnie przypadkowy.
Róże Novalis podobały mi się u Anitki, róże Nautica zauroczyły na pięknej, ceglanej ścianie Uli.
Kierowana tymi wspomnieniami wypatrzyłam swoją za 20 zł. Na wypłowiałej etykiecie pisało Blue M. Szukając w necie trafiłam jedynie na rozszerzenie nazwy Blue Moon. Po zdjęciach wydaje się podobna.
Pachnie obłędnie, bardzo zdrowe liście, ładny dół. No i ten kolor - idealny do kącika z zieloną ławką, taki brudny fiolet.
Aniu kocimiętkę mam drugi sezon, w tym roku kępa jest zdecydowanie większa. Ładna, gęsta, zwarta. Niezbyt wysoka, tak między 30 a 40 cm. Bardzo długo kwitła, ma cudny kolor. Zdecydowanie ci polecam tę odmianę Purssian Blue. Ja swoją kupiłam w LM.
O którą trawę pytasz? Po prawej jest rozplenica Hameln, między kocimiętką jeżówki, z lewej hakone Beni Kaze.
No właśnie denaturat, zupełnie o nim zapomniałam.
Kocimiętka na razie jest w zwartych kępach, mam wielki problem z rozpoznawaniem siwek roślin. Mam nadzieję, że jak coś się pojawi, to mój pedantyzm w plewieniu tego nie zlikwiduje
Jedynie ciemierniki poznaję, bo są łany pod krzaczkami.
Nawet myślę, kiedy je przerzedzić, jeden na drugim rośnie od wiosny.
Na tym zdjęciu w lewym dolnym rogu niekoszony fragment, w którym miały kwitnąć krwawnice. Widać, że trawa tam taka pokładająca się jest. A mi szkoda tych krwawnic i nie koszę. W przyszłym roku spróbuję wcześnie tam wykosić.
Trawa nie koszona od początku lipca. Albo upały, albo nas nie było.
Super u ciebie wszystko wariuje Basiu
lilie ,jeżówki ... itp. a zachód i wy pięknie wyglądacie romantiko uściskuję serdecznie
Piękne okazy i kolorowo
spokojnej nocy buziaki
Zestaw jeżówkowo-marchwiowo-werbenowy dalej ładny. A minął już prawie miesiąc od ostatnich zdjęć. Obfotografowałam ze wszystkich stron. Powinnam w innych miejscach też takie połączenie zrobić, ale kiedy? U mnie szykowanie miejsca trwa i trwa. Dołączyły rudbekie samosiejki.
Tochę dla Asi Rojodziejowej, trochę dla siebie zestawiłam donice z różami Koko Loko, Honey Dijon i Munstead Wood.
Munstead jak zwykle ma przekłamany kolor ale coś tam widać
dla mnie to jest piękne połączenie
Ten jest ciekawy Green Lion. Próbowałam go rozmnożyć, ale się nie udało na razie.
Za to tojad z pozyskanej w tamtym roku siewki urósł dorodny.
Fajnie rozrasta się też sadziec pomarszczony białokwitnący, w przeciwieństwie do Chocolade, który rośnie ale bardzo powoli. Może miejsce mu nie pasuje.
Róże Lemon Rokoko wystrzeliły takimi długimi pędami na drugie kwitnienie. Czy one tak mają?