Posiałam w tym roku wiele odmian roslin jednorocznych. Jedne są piękne, dorodne. Inne nawet nie raczyły wykiełkować.
Cieszą mnie szczególnie pnącza (kobea i tunbergia). Tu kobea.
A tak wygląda sadzonka pelargonii pozyskana z rośliny ubiegłorocznej.
A tu roślina mateczna, z której pozyskałam małe pelargonie. Po ścięciu młodych pędów żal mi było ją wyrzucać. Rośnie jak szalona. Mam nadzieję, że zakwitnie. To moje pierwsze próby, więc się chwalę.
Melduję posłusznie, że Grabulki żyją!
Dziekuję wszystkim i każdemu z osobna za pamięć, życzenia i piękne kwiatki (Agucha, te tulipany są przecudne).
Długo mnie tu nie było, tęskniłam, ale cóż - siła wyższa!
Aniu, nie upolowałam mrówkojada. Przeniósł się widocznie w bardziej ustronne miejsce, gdzie nikt mu w dziób nie zaglądał
Wczoraj mało nie udławiłam się kanapką w pracy, bo zobaczyłam za oknem dudka. Nie zdążyłam mu zrobić zdjęcia. Strasznie żałuję.
U nas już wiosna na całego. W grabiowym lesie nie próżnuje sie.
Oto dowód. Moje pelargonie. Wysiewane na początku lutego.
Sylwia i ja się witam, pazurki zostaw w spokoju, niedługo jak wszystkie, będziesz mieć frencz ogrodowiskowy
wiosna, to super moment na założenie wątku i śledzenie zmian, pozdrawiam
też wi tm tegorocznym kwieciem
Zastanawiałam się, jak długo wytrzymasz bez rejestracji. Fajnie, że już jesteś, Wbrew pozorom wiosna, to dobry czas na rozpoczęcie wątku na Ogrodowisku!
Witam bliską sąsiadkę! W sobotę zapraszam do mnie do Ogrodu. Krokusy juz przekwitły, i ranniki też, ale jeszcze jakieś kwiecie jest w ogrodzie. Miłego pobytu między nami zapaleńcami.
oooo, to bardzo dobra wiadomość z ta ziemią...chyba, że mój Piękny mnie dziś czymś znowu zaskoczy jak wrócę z pracy...a jak będzie coś nie tak to ubiję
a co zdecydowałaś odnośnie jałowców?...bo wiesz, jeżeli one wolno rosną to ja bym chyba większe brała...a ta szkółka odpisała?
ja byłam tam jesienią ...juz wtedy fajne trawy mieli....co mnie zaskoczyło w rozmowie z właścicielką to to, ze oni nie okrywają roślin na zimę, testują je jakby w naszych warunkach...ciekawa Kobieta i ciekawe poglądy...
Justynko - to po tej długiej zimie takie bledziutkie Zajrzę do Ciebie później.
U nas wieje, chociaż ciepło. Mroczna kraina deszczowców przypomniała o sobie. Porwało nam namiot dzieciaków z ogródka ale daleko nie poleciał. Ale wszystko kwitnie i niestety również pyli.