Iwonko dzięki i już wszystko zeznaję a nawet poprę zdjęciami. Przycinam swoje bo one mają tendencję do wypuszczania coraz dłuższych pędów. Cięcia się nie obawiaj bo one to bardzo dobrze znoszą. Po przycięciu ładnie się rozgałęziają i zagęszczają. One zakwitają zawsze na czubku gałązki i przeważnie mają po 2 pąki. Powinny mieć raczej wilgotną ziemię i nie dopuszczaj do jej przesuszenia.
Podlewam nawozem płynnym do roślin kwitnących odpowiednio go mieszając z wodą. Ketmia bardzo lubi dobre nawożenie. Podlewam nawozem tak co 2 tygodnie. I jeszcze jedno. Obierz sobie stałe miejsce gdzie ma stać. Nie wolno jej obracać i przestawiać bo z kwitnienia nici będą - tak już ma ta roślina. Powodzenia Iwonko.
U mnie stoją na meblach oddalone od okna o ok. 80 cm. Moja jedna też przez zimę wybujała i będzie cięcie ale po kwitnieniu.
Tu jest ta żółta i ładnie się zagęszcza.
A to pomarańczowa której należy się przycięcie - ale szkoda mi teraz pąków.