Kurcze, czy to Ci się pojawiło na tegorocznych karpach? Nie słyszałam o tej chorobie wcześniej, znalazłam informację na angielskich stronach, a na polskich nic. Znalazłam w tym roku takie zniekształcone zalążki liściowe na dalii NN czerwono-żółtej. W zeszłym roku czegoś takiego nie pamiętam, a ta dalia nigdy z innymi nie rosła, bo nigdzie nie pasowała, więc skąd to się wzięło? I co teraz z nią zrobić, wyrzucić?
Może ci to pomoże w ocenie jak sadzić
Calamagrostis Brachytricha może osiągnąć nawet 1,5 m wysokości z kwiatostanem, a sama kępa liściowa 0,6 m. To zależy od warunków, ale szybko przyrasta.
Penissetum 'Cassian' ma kępę liściową około 0,6 m, a z kwiatostanami 1,0 m. Osiągnie takie rozmiary najpęwniej w 3-cim roku od posadzenia w gruncie.
Tak mówią opisy.
Ja mam posadzone Brachytrichy tymczasowo (rok w gruncie) 3 sztuki gatunku i 1 odmianową 'Korea' przy piórkówce 'Magic' i miskancie 'Noah'. Tymczasowo, bo dokupiłam jeszcze 2 Brachytrichy i potrzebuję więcej miejsca, żeby rosły w grupie.
Zdjęcie z 18 padziernika do porównania jak jedno ma się do drugiego. 'Magic' ma wg opisów wysokość z kwiatostanami: 0,6–0,8 m, ale moje (mam 2) przekroczyły 1,0 m w tym roku, a sadziłam zeszłej jesieni.
(Sorry, że nie wypielone, ale u mnie ostatnio było tak, że nie miałam kiedy.)
Te 2 rosły w jednej donicy. Jeśli się nie mylę to jedna z nich ma leafy gall (nie znam polskiej nazwy). Zachowam, ale osobno i za rok dam w donicach. Druga niby zdrowa, ale może i na nią przeszło skoro dzieliły donicę. Pytanie czy te co rosły w innych donicach, ale dotykały się liściami też mogły się zarazić?
Poszerzyłam rabatę półcienisto-cienistą. Mam fajne zapożyczone tło z sąsiedniej działki z pięknymi brzozami i sosnami. Jednocześnie te drzewa rosnące od południa zacieniają i mocno wysuszają glebę.
Posadziłam 3 trzmieliny Coloratus, 3 trzcinniki Calamagrostis brachytricha, lilak Bailbelle, białe orliki, hosty i naparstnice. Hosty się na pewno sprawdzą w tym miejscu a reszta to eksperyment. Na start dostały hydrogel i planuję je podlewać przez pierwsze dwa sezony. Zobaczymy czy coś trzeba będzie ewakuować z tej suchej ciemnej pustyni
Sąsiadka też będzie miała lepszy widok na rabatę -
Szanowni forumowicze,
Zastałem po ojcu takie coś w ogrodzie (element większego systemu nawadniania). Nie wiem co to jest a chce schować na zimę by się nie zepsuło. Tam jest jakaś elektronika pod kopułą a pod nią coś jak kondensatory. Nie wiem czy mam wyjąć tylko elektronikę czy da się całość zdemontować. Może ktoś z Was się z tym spotkał i wie jak to przezimować.
Jesienny ponury dzień i rabata angielska pełna przekwitniętych bylin i traw.
Przez sezon fajnie podrosły małe sadzonki lawendy. W tym miejscu nie chciały rosnąć nawet chwasty. Lata temu przy budowie murarz wylał tam resztki zaprawy i gleba jest zbyt zasadowa. Mam nadzieję, że lawendy przetrwają zimę. Posadziłam odmianę Grappenhall i inne bardziej ciepłolubne.
Niby leniatwo w takim razie u mnie wskazane, ale poza miejscami, gdzie zrzucił liście dąb. Te są z kolei do specjalnego potraktowania - olania dosłownego